Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Ligue 1. Dlaczego Beckham zdecydował się na ławkę rezerwowych, i to za darmo?

David Beckham wygrał mistrzostwa kraju w trzech różnych ligach na dwóch kontynentach, zarabia miliony dolarów na swoim nazwisku, ma nawet swoją własną wodę kolońską. Dlaczego mimo wszystko chce mu się grać w Paris Saint Germain i siedzieć na ławce rezerwowych?
Jego Wysokość futbolu nie potrzebuje pensji. Wszystkie pieniądze zarobione w PSG odda na cele charytatywne. Ale musi już zacząć myśleć, co będzie robił po zakończeniu kariery. W wieku 37 lat Beckham jest dinozaurem sportu. Na konferencji z okazji jego przyjścia do PSG przyznał, że prawdopodobnie będzie jedynie rezerwowym.

Teraz Anglik musi już zacząć myśleć o tym, co będzie robił w przyszłości. Ellis Cashmore, socjolog, która zajmuje się pisaniem o sporcie i kulturze mediów na Uniwersytecie Staffordshire, powiedziała, że przedłużanie kariery jest zawsze przydatne do budowania swojego wizerunku. Tak więc umowa z PSG ma dla Beckhama podwójne korzyści. Nadal jest w świetle jupiterów oraz zwraca na niego dodatkowo uwagę za działalność charytatywną.

- Kiedy skończy grać, a stanie się to lada chwila, jego marka zmaleje. Zaczniemy o nim zapominać. On chce jak najdłużej odwlekać ten moment - dodała Cashmore. - Ale nie można traktować go tylko jako cynika. To jest sportowiec. On chce również robić to, co kocha - kontynuuje.

Bruno Satin, piłkarski agent, twierdzi, że mimo siedzenia na ławce przejście do PSG to dla Beckhama krok naprzód. - Dla niego bycie częścią PSG to wyższy poziom niż bycie w Los Angeles Galaxy. Na mapie światowego futbolu Los Angeles Galaxy nic nie znaczy.

Beckham nie zarobi nic na pensji z PSG, ale nie wiadomo, czy w jego kontrakcie nie ma innych zapisów. Być może ma zapewniony jakiś procent od sprzedaży koszulek czy innych rzeczy, na których pojawi się jego wizerunek. Już od piątku na Champs-Elysses można kupić koszulki z nazwiskiem Anglika.

Cashmore napisała książkę o Beckhamie. Nazwała go marketingowym fenomenem. Wyliczyła, że około 70% jego przychodów pochodzi z jego umów sponsorskich, np. z Adidasem. Jego majątek jest oceniany na około 253 miliony euro. Ale nie byłoby tych umów, gdyby nie gra w piłkę.