Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polacy za granicą. Boruc przedłużył kontrakt w Fiorentinie

Jak podają włoskie serwisy internetowe poświęcone Fiorentinie Artur Boruc o rok przedłużył kontrakt z tą drużyną. Umowa między ?Violą? a polskim bramkarzem będzie więc obowiązywać do czerwca 2013 roku.
Boruc, który w lipcu przeszedł do Fiorentiny z Celtiku Glasgow, pierwotnie podpisał we włoskim klubie kontrakt na dwa lata. Zawierał on jednak opcję przedłużenia o kolejny rok, z której teraz władze "Violi" skorzystały.

Może to oznaczać, że klub jest zadowolony z postawy polskiego bramkarza, który zastąpił kontuzjowanego Sebastiena Freya. Polak, który wcześniej rozważał już zmianę klubu jeśli nie będzie grał, dostał pierwszą w tym sezonie szansę 7 listopada. Zadebiutował wówczas w Serie A w wygranym 1:0 meczu z Chievo Werona.

Od tego czas Boruc rozegrał cztery mecze. W przegranym 2:3 spotkaniu z Romą popełnił fatalny błąd przy jednej z bramek dla rywali. Za to już za postawę w meczu z Milanem na San Siro był bardzo chwalony. Mimo, że Fiorentina przegrała 0:1, to polski bramkarz został uznany za najlepszego piłkarza swojej drużyny.

"La Gazzetta dello Sport" podkreśliła, że bramkarz kupiony za nieco ponad 1 mln euro, teraz jest wart trzy razy więcej.

Kadra zamknięta dla Boruca?

Były piłkarz Legii we wrześniu wrócił do reprezentacji Polski po dłuższej przerwie. W meczu z Ukrainą był najlepszy ze wszystkich piłkarzy wystawionych przez Franciszka Smudę. Boruc rozegrał jeszcze jeden mecz - z USA, ale powrót z amerykańskiego tournee był początkiem kolejnej afery w naszej kadrze.

Bramkarz wraz z Michałem Żewłakowem pili wino na pokładzie samolotu, za co selekcjoner postanowił ich usunąć z reprezentacji. Rozpoczęło to mało uprzejmą wymianę zdań za pośrednictwem mediów, którą dwaj panowie prowadzili w ostatnich tygodniach.

Wpierw Boruc w wywiadzie dla telewizji nSport wylał żale na trenera. Zarzucił mu między innymi, że nadużywa wulgaryzmów i u niego już nie zagra. Smuda nie czekał długo z ripostą. W "Przeglądzie Sportowym" stwierdził: - Jeśli komuś nie pasuje, że gdy ja mówię, to wióry lecą, to niech znajdzie drużynę, którą poprowadzi kapelan.

- Zachowanie Boruca i Żewłakowa było niegodne reprezentanta Polski. Jeśli kiedyś taka postawa była standardem, to u mnie nie będzie. Wykarczowałem ją toporem - dodał Smuda w wywiadzie dla Sport.pl.

Specjalne materiały Sport.pl - zdjęcia, wideo, rankingi POLECAMY!


Buffon wznowił treningi w Juve - po 5 -miesięcznej przerwie ?