Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Serie A. Boruc oceniony najwyżej

Udanie zadebiutował w lidze włoskiej Artur Boruc. Bramkarz Fiorentiny w meczu z Chievo (1:0) nudził się setnie przez cały mecz, ale gdy trzeba było wznieść się na wyżyny - nie zawiódł. Docenili to dziennikarze włoskiej gazety La Repubblica, którzy przyznali Borucowi najwyższą notę w zespole - 6,5.
Zobacz grę Boruca na Zczuba.tv

Do 92 minuty meczu Fiorentina - Chievo Boruc nudził się okropnie. Goście atakowali z rzadka, jeśli już strzelali, to niecelnie bądź tak lekko, że Polak mógłby bronić ze związanymi rękoma. Ale kiedy trzeba było stanąć na posterunku, Boruc nie zawiódł - najpierw wybronił strzał Costanta, który trudny nie był, ale wymagał bycia w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Niebezpieczniej było minutę później, gdy Moscardelli uderzył z trzech metrów głową obok wychodzącego Boruca, ale świetny refleks pozwolił Polakowi w ostatniej chwili zatrzymać piłkę prawą dłonią - czytaj więcej o meczu.

Boruc od dziennikarzy otrzymał ocenę dobrą - 6,5/10. Więcej dostać nie mógł, bo jego interwencje w całym meczu można by policzyć na palcach jednej ręki. Ale że Fiorentina zagrała słabo i żaden z zawodników się nie wyróżnił, La Repubblica nikomu nie przyznała oceny wyższej.

Tylko dwóch rezerwowych, którzy ożywili grę Violi - Vargas i strzelec bramki Cerci - otrzymało taką samą jak Polak notę.

- Boruc uratował Fiorentinie zwycięstwo świetną interwencją w końcówce meczu. Pokazał wielka pewność siebie między słupkami - napisali włoscy dziennikarze.

Siła spokoju

Z uznaniem o Arturze Borucu pisze też dziennik "La Nazione". W artykule zatytułowanym "Boruc, sztuka zachowania spokoju", czytamy:

- Szansa przed Borucem pojawiła się nagle, a polski bramkarz pokazał, że jest gotów, o czym stale przekonuje z zaangażowaniem podchodząc do treningów. Już podczas rozgrywek Pucharu Włoch przeciwko Empoli pojawiły się pierwsze pozytywne sygnały: mało pracy, ale świetna reakcja na jedyny prawdziwy strzał w dogrywce. Zawsze z wielkim spokojem. W niedzielnym debiucie ligowym polski bramkarz pokazał to, co jest jego zasadniczym atutem: świadomość własnych możliwości, spokój, który udziela się reszcie obrony.

"La Nazione" kładzie także nacisk na "czyste i precyzyjne interwencje" Artura Boruca oraz jego świetną obronę w ostatnich minutach meczu.


U Smudy nie zagram - Boruc


Więcej o: