Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Serie A. Kibice Milanu żądają zwolnienia Adriano Gallianiego

Kibice Milanu wystosowali oświadczenie, w którym winę za katastrofalną sytuację klubu obarczają dyrektora generalnego, Adriano Gallianiego i żądają jego zwolnienia. Pretensje mają również do Silvio Berlusconiego.
Trener Filippo Inzaghi może zostać zwolniony, jeśli dzisiaj Milan nie pokona Lazio w ćwierćfinale Pucharu Włoch. W sobotę w starciu ligowym pomiędzy tymi drużynami, "Rossoneri" zaprezentowali się fatalnie i przegrali 1-3. W ostatnich pięciu kolejkach mediolańczycy zdobyli tylko dwa punkty. Ale fani z "Curva Sud" (sektor najzagorzalszych kibiców) oskarżają Gallianiego o doprowadzenie do tej sytuacji.

"Puchar Włoch w przeszłości zawsze był lekceważony, a teraz wydaje się, że to trofeum może uratować kolejny fatalny sezon. To pokłosie strategii transferowej polegającej na pozyskiwaniu wolnych zawodników dostających zbyt wielkie pensje, którzy nie mają czego dać Milanowi.

Czytaliśmy, że to ostatnia szansa dla Pippo Inzaghiego, który w rzeczywistości jest po prostu kolejnym trenerem, który dostał skład o małej jakości, ale prezentowany, jakby był najlepszym zespołem na świecie", napisali kibice.

"Marnotrawienie pieniędzy"

"Architektem tej drużyny jest dyrektor generalny [Adriano Galliani - dop. red.], który zmuszony jest do pracy z ograniczonymi możliwościami finansowymi, ale działa zupełnie bez planu.

Płaci duże pensje zawodnikom o wątpliwej jakości lub marnuje mały budżet transferowy na tragiczne zakupy, takie jak Matri (zapłacono za niego tyle, co Juventus dał za Carlosa Teveza), Torres czy inni sztuczni piłkarze, przedstawiani jakby byli mistrzami. Mamy trzeci najlepiej wynagradzany zespół w lidze, a zdobył 26 punktów w 20 meczach". Więcej na pensje od Milanu (94 mln euro) wydają tylko Roma (98 mln) oraz Juventus (120 mln).

Nie rozumiemy również sytuacji z Mexesem, który najpierw został odstawiony, a potem przywrócony i zdarzyło mu się dostać nawet opaskę kapitana. Szansę dostał dopiero, gdy inni zawiedli.

Dyrektor generalny mówił o ważnej roli młodzieży, lecz od razu sprzedał [Bryana] Cristante oraz [Andreę] Petagnę, by sprowadzić młodych obcokrajowców, którzy zarabiali o wiele więcej i nie poprawili poziomu naszej akademii.

Prosimy prezydenta [jest nim Silvio Berlusconi] o to, by ponownie zainwestował w Milan, ale również zrobił to, co się czyni we wszystkich dobrych firmach - pozbywa osoby odpowiedzialnej za złą sytuację.

Za nami zbyt wiele wpadek i widać, jak kibice odsuwają się od Milanu".

"To nie jest prawdziwy Milan"

Kibice poprosili Berlusconiego również o to, by unikał "niektórych deklaracji dotyczących niesamowicie słabego składu, który nie powinien być traktowany jak prawdziwy Milan, ten, który znajdował się na szczycie piłkarskiego świata. To, że Twój dyrektor generalny podpisał wysokie kontrakty, nie oznacza, że ci są rzeczywiście tyle warci. Twoje "hip, hip, hurra" z pewnością nie pomogą w poprawie sytuacji".

Tu fani odnoszą się do sytuacji ze spotkania Berlusconiego z drużyną, gdzie powitany został nowy nabytek, Alessio Cerci.



Dodatkowo kibice zastrzegli, że każdy piłkarz wychodzący na boisko w czerwono-czarnej koszulce powinien "pluć krwią" oraz zachęcili władze do budowy nowego stadionu.

Zobacz wszystkie czerwone kartki C. Ronaldo! [WIDEO]