Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gran Derbi. Jerzy Dudek: 0:5 nie ma prawa się powtórzyć

1 : 0
-
Od tygodnia nasza szatnia jest wyklejona zdjęciami rywali i ich lekceważącymi wypowiedziami o Realu. Taki mecz jak jesienią na Camp Nou nie ma prawa nam się zdarzyć - mówi Sport.pl rezerwowy bramkarz ?Królewskich?. Relacja Z Czuba i na żywo od 22 na Sport.pl.





Robert Błoński: Zaczyna się czterodaniowa uczta dla kibiców.

Jerzy Dudek: W 20 dni czekają nas cztery mecze z Barceloną, które przejdą do historii. Chodzi o to, by była ona piękna dla Realu. Mecze z Barceloną nie mogą nas paraliżować, nie możemy się ich bać. Na razie myślimy tylko o sobocie. Przeciwnika znamy doskonale. Najważniejsze, żebyśmy czuli przyjemność z gry.

Sobotnie spotkanie wydaje się mieć najmniejszą temperaturę. Na siedem kolejek przed końcem sezonu Barcelona wyprzedza was w lidze o osiem punktów.

- Fakt, że szanse na mistrzostwo mamy tylko matematyczne. Musielibyśmy wygrać wszystkie mecze, oni przegrać trzy z siedmiu spotkań. Ciężko. Ale między tymi zespołami nie ma meczów mniej czy bardziej ważnych. Prestiż zawsze jest gigantyczny. Ogląda nas prawie pół miliarda ludzi. A my jesteśmy bardzo zmotywowani po listopadowej klęsce 0:5 na Camp Nou. Od tygodnia szatnia jest wyklejona wszystkim, co dotyczy tamtego spotkania. Zagraliśmy bardzo słabo, byliśmy zdezorganizowani w obronie i pomocy. Ale zwycięzca powinien mieć więcej szacunku dla pokonanego. Drażniły nas lekceważące wypowiedzi ludzi Barcelony o nas. Daliśmy się pokonać, ale wygraną mogli świętować na tysiąc innych sposobów. Wybrali kpiny z Realu.

Trenerzy obydwu drużyn zakazali wam udzielania wywiadów.

- Trenerzy kazali piłkarzom skoncentrować się wyłącznie na meczu. Ja zrobiłem wyjątek, ale nikogo nie spytałem o zgodę. Guardiola i Mourinho uczą szacunku do rywali. Wygrana nie może być okazją do kpin z rywala. Media tylko czekają na wypowiedzi w stylu "będzie 14:0 dla Barcelony". Na naszym piątkowym treningu było ponad sto kamer.

Wszyscy wiedzą, czego się spodziewać po Barcelonie. O ile lepszy jest dzisiejszy Real od tego z listopada?

- Każdy tydzień pracy z José Mourinho sprawia, że jesteśmy silniejsi, niż byliśmy. Lepiej się rozumiemy. Ale możemy mieć trochę zaciemniony obraz Realu, bo poza wpadką z Gijon, na Santiago Bernabeu wygrywaliśmy mecz za meczem. Wygraliśmy 4:0 z Tottenhamem w Lidze Mistrzów, pokonaliśmy 3:0 Athletic w Bilbao, więc mamy prawo czuć się mocni. Kontuzje, które w pewnym momencie nam przeszkadzały, skończyły się. No i jestem przekonany, że drugiego takiego spotkania jak na Camp Nou nie zagramy. Obejrzałem tamto spotkanie dwa razy i nie bardzo rozumiałem, jak to się mogło stać. Takiego chaosu nie pamiętam.

Masz 38 lat, przedłużasz kontrakt z Realem?

- Dwa lata temu jeden z dyrektorów sportowych mówił mi pod koniec sezonu, że są zainteresowani, żebym został. Jechałem na wakacje do Polski, a umowę podpisywałem w lipcu, tydzień przed pierwszym zgrupowaniem. Rok temu trochę się to przedłużyło, bo działacze uzależniali mój kontrakt od decyzji nowego trenera. José Mourinho zadzwonił do mnie i powiedział, że cieszyłby się, gdybym został. Teraz znowu mam sygnały, że jak wszystko dobrze pójdzie, mogę zostać na kolejny rok. Syn Olek ma ostatni rok gimnazjum w Hiszpanii, ale umówmy się - kontrakt Jurka Dudka nie jest w Realu sprawą wagi najwyższej. Po sezonie, czekając na propozycję, będę miał co robić. Zostałem ambasadorem firmy Castrol. Będę brał udział w projekcie rozdawania biletów na Euro 2012 dla kibiców. Szczegóły na castrolfan.pl.

10 najładniejszych bramek w historii El Clasico [ZOBACZ WIDEO]



Puyol może zagrać z Realem ?