Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Mourinho: Zabrakło kreatywności i szczęścia

Po porażce ze Sportingiem Gijon Jose Mouringo zanim trafił na konferencję prasową, poszedł do szatni rywali szczerze pogratulować im zwycięstwa. Potem tłumaczył jednak, że mieli oni po prostu więcej szczęścia, bo sami nic nie atakowali i zmusi jego zespół do prostego futboulu.
0 : 1
Informacje
Primera Division 2010/11 - 30 kolejka
Sobota 02.04.2011 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Real Madryt
0
0
0
Sporting Gijon
0
1
1
Składy i szczegóły
Real Madryt
Kartki:
Ramos, Di Maria, Diarra, Albiol - żółta
Skład:
Casillas - Ramos, Albiol, Carvalho, Arbeloa (71. Pepe) - Diarra, Khedira - Granero (57. Higuain), Oezil, Di Maria (71. Canales) - Adebayor
Sporting Gijon
Bramki:
De las Cuevas (79.)
Kartki:
Jose Angel, Juan Pablo, Novo - żółta
Skład:
Juan Pablo - Lora, Botia, Hernandez, Canella (6. Jose Angel) - Rivera, Cases - De las Cuevas, Andre Castro (59. Eguren), Nacho Novo - Barral (76. Sangoy)
- Futbol to futbol. Mieliśmy wiele okazji na strzelenie bramki. Zdarzyły nam się sytuacje z metra, dwóch, trzech, czterech czy pięciu. Sporting z kolei bronił, bronił i jeszcze raz bronił. A potem strzelił nam bramkę. Mieliśmy sześć okazji na trafienie do ich bramki, ale zabrakło nam szczęścia. Taki jest futbol - powtórzył Jose Mourinho po porażce w 30. kolejce Primera Division. W tym spotkaniu Hiszpan nie mógł skorzystać z kilku kluczowych zawodników: Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy, Xabiego Alonso i Marcelo.

- Chciałem zagrać z dwoma napastnikami, ale miałem do dyspozycji zespół bez najbardziej kreatywnych zawodników. Mogłem liczyć tylko na Özila. Zabrakło kreacji gry, a walka z zespołem, który tak zaciekle broni, zmusza cię do uproszczenia gry - mówił o przyczynach porażki szkoleniowiec Realu.

- Rywal właściwie nie atakował. Nie musieliśmy ani grać mocniej pressingiem, ani polepszać obronę. Po prostu mieliśmy strzelić gola. Gdybym chciał od początku, zakończyć ten mecz bezbramkowym remisem, zrobiłbym to - podsumował Mourinho.

- Moi zawodnicy wiedzą, że możesz i wygrać, i przegrać, w taki sposób czy inny, ale możesz też przegrać z godnością. Wiedzieliśmy o naszym osłabieniu. Naszym problemem był brak kreatywnych zawodników. Xabi Alonso zagra we wtorek i to jedyny zawodnik jaki może choć trochę odmienić nasz styl. Ale nawet z tymi samymi zawodnikami możemy osiągnąć we wtorek zupełnie inny wynik - mówił Portugalczyk, nawiązując do ćwierćfinałowego spotkania Ligi Mistrzów. 5 kwietnia na Santiago Bernabeu Real podejmie Tottenham Hotspur.

- Jeśli w spotkaniu z Hotspur zagramy solidnie i nie będziemy mieli tylu problemów z ofensywą, będziemy mieli szansę zwyciężyć. Jeśli jednak zremisujemy na własnym stadionie nie będę robił z tego powody dramatu - zapewnił Portugalczyk, stawiając znak zapytania nad występem w tym meczu Cristiano Ronaldo. Wydawało się, że występ gwiazdora Realu jest wykluczony. Mourunho daje jednak pewne nadzieje.

- Cristiano zagra, jeśli on i jego trener zdecydują się wziąć ryzyko. Ta decyzja zależy tylko od niego i ode mnie. Ja mogę zaryzykować... - kończy szkoleniowiec Królewskich.

"Real się nie podda" - - ocenia Guardiola »


Więcej o: