Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Prasa po remisie Barcy: "Liga znów ciekawa!"

Barcelona zremisowała ligowe spotkanie z Sevillą i nad drugim w tabeli Realem ma już tylko pięć punktów przewagi. W Hiszpanii szerzej niż wynik komentowana jest postawa arbitra, który podjął kilka kontrowersyjnych decyzji. "Niektóre były groteskowe" - pisze "Marca". "Liga będzie ciekawsza" - cieszy się z kolei "As".
Piłkarze Guardioli sprawę załatwić mogli już do przerwy. W pierwszej połowie zdobyli jednego gola, ale oprócz tego mieli ogromną przewagę, a sędzia nie uznał im bramki z rzutu wolnego Lionela Messiego. Sevilla wzięła się do odrabianie strat od początku drugiej części. W 48. minucie wyrównał Navas i przez kolejne kilkadziesiąt minut to gospodarze byli bliżej zdobycia drugiej bramki. Katalończycy obudzili się w ostatnich minutach, ale znów na drodze stanął im sędzia, który nie podyktował karnego za ewidentny faul na Bojanie Krkiciu.

"Marca": Groteskowe decyzje sędziego

"Żeby wytłumaczyć co działo się w niedzielę na stadionie Sevilli, trudno nie wspomnieć o pracy arbitra. Niektóre decyzje podejmowane przez niego były groteskowe. Samo nieuznanie bramki z rzutu wolnego Messiego i brak karnego za faul na Krkiciu uczyniły mecz skandalicznym. Pretensje do sędziego może mieć też Sevilla, ale jego decyzje przeciwko gospodarzom nie wywołały aż tyle kontrowersji" - pisze AS.

W przekroju całego spotkania remis można uznać za sprawiedliwy wynik. W pierwszej połowie Barcelona rządziła na murawie. Piłkarze Guardioli powinni schodzić na przerwę wygrywając nawet 3:0. Po wejściu w drugiej połowie na boisku Kanoute obraz gry uległ zmianie i przez większą część dominowała Sevilla."

"As":Sevilla ratuje ligę

"Liga znów będzie ciekawa. Po pierwszej połowie Barcelona miała trzy punkty już prawie w kieszeni. Na bramkę Krkicia tuż po przerwie odpowiedział jednak Navas. Taki wynik sprawia, że losy tytułu znów są sprawą otwartą" - pisze madrycka gazeta.

Guardiola nie panikuje

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Katalończyków skupił się na grze swoich piłkarzy.

- Jestem zadowolony z gry mojego zespołu, tym bardziej, że w tygodniu graliśmy ciężki mecz w Lidze Mistrzów. Sevilla do dobry zespół. Być może dzięki udanej pierwszej połowie zasłużyliśmy na więcej niż remis. Naszą sytuację skomplikowała szybko stracona bramka po przerwie. Cały czas staraliśmy się kontrolować grę, ale momentami widać było, że mamy przeciwko sobie silnego rywala. W drugiej połowie Sevilla poprawiła swoją grę i pokazała świetną mentalność. - mówił Guardiola.

Ciągnięty za język przez hiszpańskich dziennikarzy nie chciał oceniać sędziów.

- Nie mam zdania na temat pracy arbitra. Reprezentuję Barcelonę i nie będę go oceniał. Nie chcę też wypowiadać na temat nieuznanego gola Messiego. Takie rzeczy mnie nie dotyczą - powiedział Hiszpan.

Na dziesięć kolejek przed końcem Barcelona ma 5 punktów przewagi nad Realem. Na kolejne potknięcie pozwolić już sobie nie może, bo niedługo czeka ją jeszcze spotkanie w Madrycie.

Niespodzianka w Sevilli. Barcelona traci punkty!


Więcej o: