Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłka nożna. Jan Urban: To był mój pierwszy i ostatni hattrick

W sobotę w Primera Division na Santiago Bernabeu Real Madryt podejmie Osasunę. Dwadzieścia lat temu Jan Urban, grając w Osasunie pogrążył ?Królewskich? zdobywając hattricka. Jedną z bramek były trener zdobył mocnym strzałem z dystansu: - Prasa pisała, że piłka leciała z prędkością 95 km/h - wspomina były trener Legii w wywiadzie dla As.
- Szczerze mówiąc, był to mój pierwszy i zarazem ostatni hattrick. Teraz uważam, że te trzy bramki na Bernabeu były dla mnie swego rodzaju nagrodą za całą karierę, ponieważ miałem wówczas 29 lat - opowiedział poproszony przez dziennikarza o przybliżenie tamtego meczu Jan Urban

Na pytanie jak zapamiętał tamto spotkanie powiedział: - Piłkarz, który na przestrzeni całej swojej kariery rozgrywa setki meczów, zapamiętuje tylko kilka z nich. I właśnie to spotkanie zapamiętam na zawsze. Byliśmy naprawdę ambitną drużyną, która po prostu w siebie wierzyła

- Każda z bramek była inna. Pierwsza padła po rzucie rożnym po strzale głową. Piłka odbiła mi się trochę od ramienia. Druga była naprawdę ładna - strzał z 35 metrów. Dosyć często zdobywałem takie bramki w Polsce. Prasa pisała, że piłka leciała z prędkością 95 km/h. - wspomina hattrick.

Na cześć historycznego zwycięstwa kibice Osasuny ułożyli piosenkę, której słowa brzmią: "Jedna w styczniu, dwie w lutym, trzy Stuttgartowi, cztery Madrytowi". - Przez dłuższy czas była śpiewana przez kibiców El Sadar. Z tym tematem wiązało się wiele żartów. Dla takiej drużyny jak nasza zwycięstwo na Bernabeu aż 4:0 jest czymś bardzo rzadkim i wielkim - ocenił Urban.

Obecnie były trener Legii mieszka w Warszawie, odpoczywa i marzy o powrocie do Hiszpani. Jego 23-letni syn gra w trzeciej dywizji hiszpańskiej, w klubie Ardoy.

Remis Manchesteru