Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jose Semedo zaszokował kolegów - udowodnił, że jest przyjacielem Cristiano Ronaldo

Jose Semedo z Sheffield Wednesday wprowadził kolegów w osłupienie, gdy zadzwonił do Cristiano Ronaldo na FaceTime'ie. - Ronaldo jest dla mnie jak brat. Razem dorastaliśmy. Nie sądził, że uda mu się dojść do poziomu, na którym się znajduje - opowiada
Podczas ostatniej podróży zespołu do Holandii, koledzy z drużyny - Barry Bannan i Steven Fletcher - żartowali z Portugalczyka i namawiali, go żeby zadzwonił do gwiazdy Realu Madryt i udowodnił, że naprawdę są tak dobrymi przyjaciółmi, jak zdarzało mu się wspominać. Myśleli, że Semedo znowu odmówi. I się zaskoczyli.

- Barry i Steven Fletcher prosili, żebym zadzwonił do Cristiano. Myśleli, że powiem: nie, nie róbmy tego - opowiada 31-latek. - Ale zrobiłem z nim FaceTime'a. Wiedzieli, że jesteśmy przyjaciółmi, ale nie spodziewali się, że tak bliskimi.

Ronaldo pozwolił sobie na krótką pogawędkę ze Szkotami, życzył im powodzenia w walce o awans do Premier League i dodał, że ma nadzieję odwiedzić kiedyś klubowy stadion. - Nie mogli w to uwierzyć - śmiał się Semedo.

- Rozmawiał z nimi normalnie, jak gdyby Bannan czy Fletcher byli jego dobrymi kumplami. To było szalone, nie mogli w to uwierzyć. "O mój Boże, rozmawiam z Ronaldo!" - wspomina rodak gwiazdy.

- Mam nadzieję, że naprawdę uda mu się nas odwiedzić, to byłaby gratka dla kibiców. Chcę, żeby zobaczyli Ronaldo, wielką gwiazdę, wchodzącą na ich murawę.

Zawodnicy poznali się w akademii Sportingu. Każdego lata starają się znaleźć tydzień na wspólne spędzenie kilku dni razem ze swoimi rodzinami.

- Ronaldo jest dla mnie jak brat. Razem dorastaliśmy. Nie sądził, że uda mu się dojść do poziomu, na którym się znajduje, ale wierzy, że wszystko zależy od naszej mentalności i tego, żeby się nie poddawać - mówi były gracz Charlton, który od sześciu lat jest w Sheffield.

Cristiano Ronaldo zgarnął najważniejszą nagrodę, ale SHOW skradła jego partnerka. PIĘKNIE