Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Niebo i piekło Neymara

Podium w plebiscycie Złota Piłka, status megagwiazdy, następcy Leo Messiego. Brazylijczyk przeżywa wielki wzlot na boisku i koszmar poza nim.
Tuż przed 24. urodzinami piłkarza Barcelony największy dziennik w Hiszpanii "El Pais" zastanawiał się, czy Neymar może skończyć w więzieniu. Pytanie szokujące, może obliczone na wzbudzenie sensacji, ale nieoderwane od rzeczywistości. Prawna sytuacja gwiazdy jest nieprawdopodobnie trudna. W Brazylii i Hiszpanii toczą się przeciw niemu trzy postępowania. Neymarowi i zarządzającemu jego pieniędzmi ojcu zarzuca się przestępstwa skarbowe, fałszowanie dokumentów, korupcję, tworzenie fikcyjnych firm w rajach podatkowych, by uniknąć płacenia podatków od praw do wizerunku.

Przed tygodniem, tuż przed meczem z Valencią w półfinale Pucharu Króla, Neymar składał zeznania w madryckim sądzie najwyższym. Szefowie firmy DIS, która posiadała 40 proc. praw do piłkarza, domagają się odszkodowania, bo uważają, że prezesi Barcelony, Neymar i jego ojciec zaniżyli kwotę transferu z Santosu w 2013 r., by oszukać ich na dziesiątki milionów. DIS dostała 40 proc. od 17 mln euro, a w rzeczywistości wartość transferu wyniosła ok. 90 mln.

Brazylijski urząd skarbowy twierdzi z kolei, że Neymarowie od 2006 r. oszukiwali na podatkach od praw do wizerunku. Według "O'Globo" podobne przestępstwa popełniło 229 brazylijskich sportowców. Łączna kwota oszustwa to 98,5 mln dol., z czego Neymarowie winni są ponoć aż 48,4 mln. Tyle zablokowano na kontach ojca piłkarza. Za te przestępstwa w Brazylii grozi pięć lat więzienia, za czyny zarzucane Neymarom w Hiszpanii - trzy.

Neymar nie wiedział?

Linia obrony jest prosta. Nikt nie wątpi, że piłkarz nie musiał dokonywać fałszerstw, mógł nawet o nich nie wiedzieć. Odpowiada za nie jego ojciec. "To on był głównym twórcą i wykonawcą serii oszustw fiskalnych" - uważa US w Brazylii. - Błędy biorę na siebie - mówi ojciec Neymara. - Może się pomyliliśmy, ale oskarżenia o fałszerstwa to gruba przesada.

Sprawa jest bliźniacza wobec procesu, który w maju czeka Leo Messiego. Hiszpański US oskarża ojca piłkarza o stworzenie fikcyjnych firm w Urugwaju i Belize, by uniknąć płacenia podatków od praw do wizerunku. Tu fiskus też uważa, że Leo mógł o tym nie wiedzieć, a wszystkim zajmował się ojciec Jorge. Ale sędzia z katalońskiej Gavy zażądał 22 miesięcy więzienia dla Leo i 18 lat dla ojca.

Messi i Neymar? Trudne sprawy

Niedawno do identycznego przestępstwa przyznał się argentyński pomocnik Barcelony Javier Mascherano, tyle że on oszukał fiskusa na 1,6 mln dol. Zapłacił tę kwotę plus 200 tys. euro kary, a jeszcze dostał rok więzienia. Poprosił, by mu go zamieniono na inną karę. Patrząc na kwoty dotyczące Messiego i Neymara, ich sprawy będą trudniejsze.

Przed meczem z Valencią zapytano trenera Luisa Enrique, czy skandale skarbowe i sądowe nie rozpraszają Brazylijczyka. - W 0,000001 procentu - odpowiedział. - To już trwa tak długo, że zdążyliśmy się przyzwyczaić. Czekamy, aż sprawy znajdą rozwiązanie. I robimy, co do nas należy. Neymar jest we wspaniałej formie.

Rzeczywiście, z Valencią Brazylijczyk grał jakby głowę miał wolną od zmartwień. Choć przestrzelił karnego, był jednym z najlepszych na boisku.

Nikt nie wyobraża sobie gwiazd odbywających kary więzienia. Neymar zdobył już 18 trofeów, wbił ponad 250 goli, wygrał Ligę Mistrzów, klubowy mundial z Barceloną i Puchar Konfederacji z Brazylią. Jest wielką nadzieją "Canarinhos" na igrzyskach w Rio, bo złoto olimpijskie to ostatnie trofeum brakujące tamtejszej piłce. Przy okazji urodzin Neymara media obiegły porównania do Messiego, gdy pięciokrotny laureat Złotej Piłki był w tym samym wieku. Brazylijczyk zagrał więcej meczów, zdobył więcej bramek, zarówno w klubie, jak i reprezentacji. To on zastąpi Argentyńczyka w roli numeru 1 światowej piłki.

Przyszłość maluje się w barwach świetlistych, ale zarazem jest niepewna. Podczas madryckiego przesłuchania ojca piłkarza do prasy wyciekła wypowiedź, że syn nie przedłuży umowy z Barceloną. Neymarowie kojarzą Hiszpanię z kłopotami i będą chcieli ją opuścić? Manchester Utd oferuje ponoć prawie 200 mln za transfer i 35 mln rocznej pensji.

Warto przeczytać: "Neymar o sobie. Rozmowa ojca z synem" >>

Przez 10 lat była wziętą modelką. Teraz chce sędziować mecze w Premier League! [ZDJĘCIA]




Więcej o: