Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga hiszpańska. Realu piękna katastrofa

Nadzieje Realu zredukowały się do rewanżu z Juventusem w Lidze Mistrzów. Remis z Valencią to klęska marzeń o tytule, choć twarz udało się ocalić - pisze na swoim blogu dziennikarz ?Gazety Wyborczej? Dariusz Wołowski.
Gdyby Cristiano Ronaldo pokonał Diego Alvesa z jedenastu metrów. A gdyby w półfinale Champions League 2012 roku Leo Messi strzelił karnego w starciu z Chelsea na Camp Nou. Wielki futbol pełen jest drobnych zdarzeń, które zmieniły jego bieg. Kosmiczni, z innej planety, nieśmiertelni, a jednak omylni.

To nie był mecz Ronaldo. Ale nie musiał. Gdyby nad Diego Alvesem nie czuwały siły nadprzyrodzone, powinien był skapitulować minimum trzykrotnie. W to, co wyprawiał w bramce, nie chciało się chwilami wierzyć, jakby (nawiązując do teorii względności Einsteina) przestrzeń miała kształt wrogi "Królewskim".

Są porażki, które rozkładają zespół na łopatki. Czy taki będzie dla Realu remis z Valencią? Carlo Ancelotti ma trzy dni na inwentaryzację mebli po trzęsieniu ziemi. Real najpewniej stracił tytuł mistrza Hiszpanii, ale nie stracił sezonu. W środę zagra o ocalenie. Rewanż z Juve miał być formalnością, a urasta do rangi wielkiego wydarzenia. Jeden gol i poprawna gra w tyłach albo błędy w tyłach i szalona pogoń, jak w sobotę przeciw Valencii?

Drużynie Ancelottiego powinno starczyć klasy. Ale sił nie musi. Wypruła się z Valencią do ostatka, co nie może być alibi, taki jest futbol na tym poziomie. Wystarczy spojrzeć na plagę urazów w Bayernie - wydaje się to normalne po morderczym mundialu w Brazylii. A jednak w Barcelonie Guardiola sobie radził: jego Barca wygrywała Ligę Mistrzów w latach 2009 i 2011, czyli bezpośrednio po tym, jak Hiszpanie wznosili puchary za mistrzostwo Europy i świata. Andres Iniesta ledwo wtedy dyszał, ale zawsze wracał, kiedy trzeba.

Może Bayern też jeszcze wróci, choć Luis Enrique próbuje panować nad euforią swoich graczy. Barcelona jest u progu trzech tytułów, czyli powtórzenia tego, co w 2009 roku zrobił z nią Guardiola. Pozostało pięć meczów, z tego dwa najbliższe można przegrać. Byleby ten na Allianz Arena nie wyżej niż 0:2. A kiedy do celu jest tak blisko, najłatwiej o błąd. Futbol zna wszystkie przypadki, więc skazywanie Enrique na sukces wydaje się równie pochopne, jak było wykonywanie na nim wyroku 4 stycznia po pierwszym meczu z Sociedad przegranym 0:1. Wczorajszy rewanż wygrany 2:0 na Camp Nou postawił Barcelonę w sytuacji, w której strata mistrzostwa Hiszpanii byłaby majstersztykiem. A właściwie dokładnym jego przeciwieństwem.



Zdjęcie Adidas OCHRANIACZE PIŁKARSKIE 11 CLUB M38632 Zdjęcie ADIDAS OCHRANIACZE PREDATOR LITE (W44143) Zdjęcie RREAL48j: Real Madryt - koszulka junior Adidas
Adidas OCHRANIACZE PIŁKARSK... ADIDAS OCHRANIACZE PREDATOR... RREAL48j: Real Madryt - kos...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (10)
Liga hiszpańska. Realu piękna katastrofa
Zaloguj się
  • donpedroso

    Oceniono 47 razy 41

    Panie Dariuszu, cóż za głupoty Pan wypisuje:
    "Real najpewniej stracił tytuł mistrza Hiszpanii".
    Tytuł mistrza Hiszpanii traci Atletico Madryt, Real go nie traci, bo go nie miał.

  • antropoid

    Oceniono 34 razy 20

    Jak na górę wywalanej od lat kasy na gwiazdy liczba trofeów nader mizerna.

  • gandalf1899

    Oceniono 4 razy 2

    Bigosmiszcz się kończy jak Real

  • jestem-ninja

    Oceniono 15 razy 1

    I znów ten żałosny Chicharito. Strzelił na pustą bramkę w jakże w ważnym momencie po podaniu Ronaldo (szacun dla niego, ma plusa u kibica Barcy).
    Wygrać 1-0 z Juve to nie taka trudna sztuka. Tym bardziej, że Juve wygrał po rzucie karnym. . .
    No ale ja gó... wiem. Obstawiam wysoką wygraną Realu.
    VeB !

  • realmadrytlove

    Oceniono 7 razy -3

    Real zawsze z tobą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX