Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Krychowiak - superman sewilski

Zauroczeni kibice Sevilli nadali Grzegorzowi Krychowiakowi przydomek superbohatera za to, że brawurowo walczył o powrót do gry po kontuzji na ostatni mecz jesieni z Eibar. W klubie jest dopiero pół roku, ale kibice już mają bzika na jego punkcie.
- Na Polaka poczekamy, ile będzie trzeba, a nawet dłużej - mówił trener Sevilli Unai Emery przed niedzielnym meczem z Eibar. 7 grudnia Krychowiak doznał bolesnego urazu stawu skokowego w spotkaniu z Vallecano. Leżąc na murawie, poprosił o znieczulenie, po czym podniósł się i próbował grać dalej. Ból był jednak nie do zniesienia, więc 19 minut przed końcem - przy stanie 1:0 - poprosił o zmianę. Goście z Andaluzji utrzymali zwycięstwo, kończąc mecz w dziesięciu po czerwonej kartce Carriço. "Kibice i działacze przeżyli chwile strachu, gdy boisko musiał opuścić zawodnik niezbędny dla drużyny" - pisało "ABC de Sevilla".

Po meczu Polak napisał na Twitterze: "Zostałem zmieniony, ale kontuzja nie jest poważna. Na czwartek będę gotowy". Hiszpańskie media obiegło zdjęcie nabrzmiałej kostki Krychowiaka. Wyglądała tak, jakby gra Polaka w najbliższych kilkunastu dniach była absolutnie wykluczona.

W czwartek Sevilla grała ostatni mecz Ligi Europy z HNK Rijeka, którym miała przypieczętować awans, zdobywając punkt (skończyło się na 1:0). Polak nie pojawił się na boisku, ale po kolejnych 72 godzinach cudownie ozdrowiał. Właśnie czekając na ten cud i na możliwość posłania na boisko największego wojownika w drużynie, Emery zwlekał z ogłoszeniem kadry na mecz z Eibar do ostatniej chwili. Krychowiak zagrał 90 minut. Nieustanne oblężenie bramki gości - 32 akcje ofensywne - nie przyniosły gola, ale stadion Ramón Sánchez Pizjuán znów okazał się jesienią twierdzą niezdobytą. Sevilla rozegrała na nim 12 meczów, tracąc tylko 6 pkt.

Krychowiak liderem

Jednym z liderów drużyny Emery'ego stał się piłkarz, który jest w klubie ledwie pół roku. Walka o powrót na mecz z Eibar była tylko puentą tego, co charakterny Polak robił dla drużyny jesienią. Dzięki waleczności, charyzmie, pracowitości i poświęceniu został ulubieńcem kibiców, którzy zaczęli wynosić gracza z numerem 4 do rangi symbolu klubu.

Sevilla ma dziś polski silnik, bez którego Emery nie wyobraża sobie jazdy. Po 15 kolejkach Krychowiak jest najczęściej wykorzystywanym graczem Sevilli. Spędził na boisku aż 1313 minut. Drugi jest najlepszy strzelec zespołu Kolumbijczyk Carlos Bacca (1265), trzeci - Carriço (1225 minut).

Poza podstawową jedenastką w meczu ligowym Krychowiak znalazł się raz - z Deportivo wszedł w końcówce. Dziennik "As" napisał o nim wtedy: "Płuca drużyny", donosząc, że Polak nie był zadowolony z chwili odpoczynku, tylko wściekły, bo chce grać w każdym meczu. Poza tym stracił już tylko 19 minut starcia z Rayo. Na liście graczy z największą liczbą czasu na boisku Polak zajmuje 35. miejsce w lidze hiszpańskiej. Prowadzi bramkarz Málagi Carlos Kameni - 1419 minut.

Statystyki nie mówią wszystkiego. Z każdym dniem spędzonym w klubie z Andaluzji Krychowiak staje się coraz bardziej znaczącym piłkarzem. 22 listopada na Camp Nou Sevilla poległa 1:5 - Leo Messi błysnął wtedy geniuszem jak za najlepszych lat. Zdobywając hat tricka, pobił rekord Telmo Zarry, najskuteczniejszego gracza w historii ligi hiszpańskiej. Walczący z Argentyńczykiem Krychowiak z pozoru miał więc koszmarny wieczór, a jednak dostał za to spotkanie najwyższe noty w swojej drużynie, bo mimo wszystko zagrał bardzo dobrze. "El Desmarque" komentował: "Poza tym, że jest motorem drużyny, Krychowiak jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Dziękuje fanom za wsparcie lub pociesza ich po takich traumach jak ta, która spotkała zespół na Camp Nou".

Gdy po meczu z Rayo dziennikarze zapytali Emery'ego, ile czasu będzie musiał sobie poradzić bez Polaka, odpowiedział z uśmiechem: - Biorąc pod uwagę jego charakter, wróci do gry szybciej, niż ktokolwiek z nas sobie wyobraża.

Smok, który chciałby pożreć wszystko

Krychowiak zaspokaja stereotypowe hiszpańskie wyobrażenie o wytrzymałości ludzi Wschodu. Nie tylko, gdy walczy z bólem i kontuzją, ale przede wszystkim z rywalami. Czasem wygląda jak smok, który chciałby pożreć wszystko, co staje mu na drodze. Z Eibar mimo wyraźnych oznak bólu miał 12 przechwytów. Jesienią Polak odbierał rywalom piłkę 127 razy, jest pod tym względem 20. w lidze.

Krychowiak lideruje w dwóch klasyfikacjach ligi hiszpańskiej: wślizgów i fauli. Ten drugi nie jest powodem do dumy i nad tym według trenerów Sevilli powinien pracować. Słabością Polaka są też straty (110), których ma najwięcej w klubie z Andaluzji. To pokazuje, że przy rozgrywaniu piłki wciąż wiele jest do poprawy. Drużyna tego potrzebuje - w Sevilli Krychowiak wykonał jesienią najwięcej podań (684) z wszystkich graczy.

Wady Krychowiaka dostrzegają jednak raczej trenerzy i specjaliści niż kibice. Ich serca zdobył bezwarunkowo. Dla nich jest supermanem, który może pomóc klubowi w powrocie do Ligi Mistrzów mimo letniej wyprzedaży gwiazd.

"El Mundo Deportivo" donosił, że "Krycho" jest królem siłowni, gdzie można go spotkać, zanim koledzy z klubu wstaną z łóżek. "Nie odpuszcza ćwiczeń nawet po meczach, mimo iż wraca do domu bardzo późno i w wielkich emocjach". "Diario de Sevilla" oceniło, że jest najlepszym z letnich transferów dyrektora sportowego Monchiego. "Jego gra i poświęcenie sprawiły, że zajął w sercach fanów miejsce Rakiticia sprzedanego do Barcelony".

Największy w Hiszpanii dziennik "Marca" uznał Krychowiaka za najlepszego gracza Sevilli. Dziennikarze stwierdzili, że Polak nie pogra w niej dłużej niż sezon. Że spotka go to, co Francuza Kongdogbię sprzedanego po roku gry na Ramón Sánchez Pizjuán do Monaco za 27 mln dol. "Marca" pisała już, że Arsenal zaoferował za Polaka 23 mln euro. Dyrektor Monchi machnął na to tylko ręką. - Nie otrzymaliśmy żadnej oferty dla Krychowiaka. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni, chcemy, żeby grał tu jak najdłużej, bo widać, że jest u nas szczęśliwy - powiedział. Prezes Sevilli José Castro dodał: - Nie mam zamiaru sprzedawać Krychowiaka.

Zimą klub chce się wzmocnić, bo woli zarabiać w LM, niż wyprzedawać gwiazdy. Dziś Sevilla zajmuje czwarte miejsce w lidze i ma dwa punkty przewagi nad piątą Valencią.

Najlepsi piłkarze 2014 r. wg FM 2015 [TOP10]