Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Królewscy nie zachwycili, ale rozbili Eibar

Real Madryt w wyjazdowym spotkaniu pewnie pokonał Eibar 4:0 w 12. kolejce ligi hiszpańskiej. Dwie kolejne bramki do ligowego dorobku dorzucił Cristiano Ronaldo.
0 : 4
Informacje
Primera Division 2014/15 - 12. kolejka
Sobota 22.11.2014 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Eibar
0
0
0
Real Madryt
2
2
4
Składy i szczegóły
Eibar
Kartki: Irureta, Arruabarrena, Errasti, Albentosa - żółta Skład: Irureta - Boveda, Albentosa, Ekiza, Abraham - Errasti, Garcia - Capa, Arruabarrena (78. Lekić), Berjon (78. Lara) - Del Moral (70. Angel)
Real Madryt
Bramki: Rodriguez (23.), Ronaldo (43., 83. - karny), Benzema (70.) Kartki: Ramos, Rodriguez - żółta Skład: Casillas - Carvajal, Pepe, Ramos (73. Varane), Marcelo - Bale, Isco, Kroos, Rodriguez (78. Coentrao) - Benzema, Ronaldo (83. Arbeloa)
Mecz od samego początku nie stał na zbyt wysokim poziomie. Real mozolnie starał się przedostać pod bramkę gospodarzy. Z kolei piłkarze Eibaru liczyli na kontry i agresywny odbiór na połowie rywala. Oczywiście skuteczniejszy okazał się zwycięzca zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzów i już w 24. minucie wyszedł na prowadzenie. Piękną asystę zaliczył Cristiano. Portugalczyk znakomicie poradził sobie z obrońcą, przerzucając nad nim piłkę. Następnie podał do Benzemy, ale ten nie zdołał umieścić piłki w bramce. Piłka z powrotem wróciła pod nogi Ronaldo, który wrzucił ją wprost na głowę Jamesa Rodrigueza. Warto jednak dodać, że przy podaniu do Francuza był spalony, więc bramka nie powinna zostać uznana.

Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisał się on sam. Akcję rozpoczął kolejny świetny rajd Daniego Carvajala. Hiszpan podał piłkę do Ronaldo, a ten pewnym strzałem z pierwszej piłki umieścił piłkę w siatce.

W drugiej połowie tempo spadło jeszcze bardziej. Ciekawych akcji było jak na lekarstwo. Kibice mogli poderwać się z siedzeń dopiero w 70. minucie, kiedy zamieszanie pod bramką gospodarzy wykorzystał Rodriguez, który przytomnie podał do Benzemy. Napastnik musiał tylko wpakować piłkę do siatki. Warto jednak zaznaczyć, że futbolówka przy zagraniu Kolumbijczyka mogła opuścić boisko. Była to kolejna kontrowersyjna sytuacja tego wieczoru.

Wynik na pięć minut przed końcem ustalił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk pewnie wykorzystał rzut karny, strzelając 20. gola w sezonie.

Spotkanie mimo braku piłkarskich fajerwerków dało kibicom kilka powodów do uśmiechu.

Niecodziennym wybiciem w aut popisał się Ramos:



a Ancelotti postanowił sparodiować "cieszynkę" Ronaldo:



Co robili piłkarze podczas II wojny światowej? Bohaterzy i zdrajcy


Więcej o: