Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Zero Barcelony

W pięciu meczach otwierających sezon Barcelona nie straciła gola. Jest wyjątkiem w wielkich ligach Europy. Zmiana gry w defensywie to największe osiągnięcie nowego trenera Luisa Enrique. To efekt m.in. wzmożonego wysiłku napastników i pomocników.
0 : 0
Informacje
Primera Division 2014/15 - 5. kolejka
Środa 24.09.2014 godzina 22:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Malaga
0
0
0
FC Barcelona
0
0
0
Składy i szczegóły
Malaga
Kartki: Rosales, Weligton - żółta Skład: Kameni - Rosales, Sanchez, Weligton, Torres - Camacho, Darder - Castillejo (77. Juanmi), Duda (67. Alberto), Anor (85. Recio) - Amrabat
FC Barcelona
Kartki: Douglas, Pique - żółta Skład: Bravo - Douglas (73. Adriano), Pique, Bartra, Alba - Rakitić, Busquets, Iniesta - Pedro (64. Ramirez), Messi, Neymar (64. El Haddadi)
"Wraca maszyna do zdobywania bramek" - napisał dziennik "Marca", oceniając trzy gole i pięć asyst Leo Messiego na starcie Primera Division. Wiele wskazuje na to, że piłkarz jest na dobrej drodze do odzyskania wielkości utraconej przez czterokrotnego laureata Złotej Piłki. Messi znów czuje radość z gry, zachowując oczywiście specjalną pozycję w zespole u kolejnego trenera. - U jego boku każdy, także ja, staje się lepszym graczem - mówi Neymar, który też trafił do siatki trzy razy w tym sezonie, mimo że tylko raz (w niedzielę przeciw Levante) był w wyjściowej jedenastce. Wszystkie bramki zdobywał po podaniach Argentyńczyka.

Co będzie, gdy za miesiąc skończy się dyskwalifikacja Luisa Suáreza, sprowadzonego na Camp Nou za 81 mln euro? Urugwajczyk będzie miał kłopot z wejściem do zespołu, bo oprócz Pedro w ataku Katalończyków pojawili się dwaj inni wychowankowie Munir i Sandro. Pierwszy stał się rewelacją i trafił nawet do kadry Hiszpanii.

Ale to nie gra ofensywna i 11 goli zdobytych w czterech meczach ligowych stają się znakiem firmowym nowego trenera Barçy Luisa Enrique. Zespół z Katalonii zaczął sezon od czterech zwycięstw po raz dziesiąty w swojej historii, ale dopiero po raz pierwszy nie stracił w nich bramki. Trudno uznać za bohatera chilijskiego bramkarza Claudio Bravo, bo rywale oddali na jego bramkę tylko pięć celnych strzałów. Oznacza to, że obrona gra znacznie skuteczniej niż w ubiegłym sezonie. Także w Lidze Mistrzów Barça nie straciła gola, gdy strzegł jej Niemiec ter Stegen. Aby znaleźć poprzednią serię pięciu meczów zespołu z Katalonii z zerowym bilansem strat, trzeba cofnąć się do jesieni 2011 roku, a więc największego wzlotu Barçy w całej historii, gdy na jej czele stał Pep Guardiola. Wtedy kataloński bramkarz był niepokonany w kolejnych dziewięciu spotkaniach. Ale fundament defensywy stanowili Carles Puyol, Éric Abidal i Gerard Piqué.

Do dziś w zespole z Camp Nou wytrwał tylko ten ostatni. W dodatku bardzo daleki od szczytu formy, więc Luis Enrique traktuje go jak rezerwowego. Pół Europy pękało ze śmiechu, gdy tego lata Barcelona dawała aż 20 mln euro za francuskiego obrońcę Valencii Jérémy'ego Mathieu. Na dyrektora sportowego klubu Andoniego Zubizarretę posypały się gromy, że wydał aż tyle na 31-latka, który nie grał nawet w reprezentacji Francji. Tymczasem Mathieu był ulubieńcem Luisa Enrique, trafił na Camp Nou na jego specjalne życzenie i dziś jest jedynym graczem w defensywie mającym bezdyskusyjne miejsce w pierwszym składzie. Jego partnerem na środku obrony jest Javier Mascherano, chyba że Argentyńczyk był zawieszony lub kontuzjowany, wtedy grał Piqué. Marc Bartra dostał szansę tylko w Lidze Mistrzów przeciw Cypryjczykom z APOEL-u.

Lepsza gra w tyłach wynika także z wysiłku napastników i pomocników. Tego żąda Luis Enrique. Gdy wybitnie zdolny młody napastnik Gerard Deulofeu zaniedbywał walkę o odzyskanie piłki, nowy trener bez żalu wypożyczył go do Sevilli. Swoją robotę w tyłach wykonuje też Ivan Rakitić. Sprowadzony z Sevilli za 18 mln euro Chorwat nie przestraszył się zadania zastąpienia starzejącego się mistrza Xaviego. Jest dziś mózgiem odnawianej drużyny, stara się unikać pchania piłki po odwodzie, w poprzek boiska, i wykorzystuje każdą okazję do podań prostopadłych. Przełamuje utarte schematy Barçy, eliminując jej wady. W meczu z Levante zdobył gola uderzeniem zza pola karnego. Tego nie pamiętali najstarsi Katalończycy, w ostatnich latach gracze z Camp Nou usiłowali raczej wchodzić z piłką do bramki, strzały z dystansu były w ich wykonaniu aktem rozpaczy.

"Rakitić nie ma czego zazdrościć Toniemu Kroosowi" - napisał jeden z barcelońskich dzienników, zestawiając Chorwata z mistrzem świata sprowadzonym tego lata do Realu Madryt. Od porównań kolosów Primera Division uciec nie sposób. W czterech meczach ligowych i w Champions League Iker Casillas puścił aż 9 bramek. To liczba alarmująca, część fanów Realu wini za to legendarnego bramkarza i na niego gwiżdże. We wtorek w meczu z Elche Carlo Ancelotti zdecydował, że naprzeciwko Manu Herrery, który zastąpił Przemysława Tytonia, stanie Keylor Navas.

Barcelona gra w środę w Maladze, która podda jej nową obronę kolejnej próbie. Latem klub z Katalonii sprowadził dwóch bramkarzy i trzech obrońców. Z tego Belg Vermaelen i Brazylijczyk Douglas nie zagrali jeszcze w nowym klubie nawet minuty. Tymczasem

31-letni Mathieu błyszczy, tak jak chciał Luis Enrique, mimo wieku odzyskał nawet miejsce w kadrze - 7 września zagrał w niej trzeci raz w towarzyskim meczu w Belgradzie z Serbią (1:1). Prawdziwy egzamin, czy Mathieu to rzeczywiście obrońca klasy odpowiedniej do ambicji Barcelony, nastąpi w meczach z Atletico, Realem, a przede wszystkim w fazie pucharowej Champions League.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live

Więcej o: