Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Primera Division. Czy Krychowiak sprawdzi się w Sevilli?

Grzegorz Krychowiak zamienił Stade de Reims na Sevillę. Po kilku latach występów we Francji polski pomocnik podejmuje nowe wyzwanie. Niełatwe, ale bardzo ekscytujące. Czy Polak odnajdzie się w szeregach ostatniego zwycięzcy Ligi Europy?
Dyrektor sportowy Sevilli Ramon Rodriguez Verdejo, szerzej znany jako Monchi, myli się niezwykle rzadko. W czasach finansowej bessy Andaluzyjczycy nie mogą pozwolić sobie na transferowe niewypały. Dlatego też Sevilla stawia na obserwację piłkarzy z niżej notowanych klubów, za których nie trzeba płacić bajońskich sum. Jeśli włodarze klubu z Estadio Ramon Sanchez Pisjuan zdecydowali się na pozyskanie Grzegorza Krychowiaka, to z pewnością mają pełne przekonanie do jego umiejętności.

Pozornie Polak nie pasuje do Sevilli. Ma ewidentne braki techniczne, niechętnie bierze udział w akcjach ofensywnych, skupiając się głównie na odbiorze piłki. Zaraz po przechwyceniu futbolówki szybko oddaje ją do najbliżej ustawionego partnera i wraca na swoją pozycję. Incydentalnie decyduje się na dłuższe podanie albo strzał z dystansu. Szybcy, ruchliwi, błyskotliwi piłkarze Primera Division mogą być dla 24-latka pokaźnym wyzwaniem.

Walka o miejsce obok Carrico

Ale Sevilla widzi w Krychowiaku następcę Stephane'a Mbii, który był jednym z bohaterów poprzedniego sezonu. Kameruńczyk wrócił do Queens Park Rangers, skąd był wypożyczony do Sevilli. Najczęściej występował u boku Daniela Carrico, z którym zabezpieczał środkową strefę boiska. Wówczas więcej miejsca miał odpowiedzialny za ofensywę Ivan Rakitić. Chorwat odszedł jednak do FC Barcelony, więc Unai Emery musi zmierzyć się z przebudową drugiej linii.

Wydaje się, że Sevilla zdecyduje się na grę w ustawieniu 4-4-2 lub 4-2-3-1. W obu przypadkach Emery postawi prawdopodobnie na duet defensywnych pomocników, bo póki co Andaluzyjczycy nie wypełnili luki po Rakiticiu. Vicente Iborra, Carrico, Sebastian Cristoforo i Piotr Trochowski to piłkarze mogący występować przed linią obrony. Wydaje się, że Krychowiak będzie walczył o miejsce obok Carrico, który w czasach występów w Sportingu Lizbona był środkowym obrońcą, ale Emery przesunął go do pomocy. Iborra jest zawodnikiem o zbliżonej do Polaka charakterystyce - jest mało zwrotny, słaby technicznie, ale za to waleczny i niezły w walce o górne piłki. Dysponuje również długim podaniem i przyzwoitym przeglądem pola.

Cristoforo i Trochowski znacznie lepiej czują się na pozycji "ósemki". Lubią wędrować od jednego pola karnego pod drugie. Urodzony w Tczewie pomocnik może również występować na bokach pomocy. Wydaje się jednak, że Trochowski stoi na straconej pozycji. W minionym sezonie rozegrał raptem 18 ligowych spotkań. Ponadto, ma już 30 lat, a Emery lubi stawiać na młodszych piłkarzy.

Tutaj pojawia się jednak kwestia Cristoforo. Pozyskany przed rokiem z Penarolu Montevideo pomocnik był rewelacją ostatnich mistrzostw świata U-20 w Turcji. W minionym sezonie zanotował tylko 21 meczów, ale to efekt nękających Urugwajczyka urazów. Cristoforo jest zdyscyplinowany taktycznie, wybiegany, dobrze podaje bez przyjęcia i dysponuje silnym strzałem z dystansu. Andaluzyjczycy widzą w nim dowódcę środkowej strefy boiska, ale póki co Urugwajczyk musi na dobre odzyskać pełną sprawność.

Emery doceni waleczność Polaka

Wydaje się, że przynajmniej początkowo Krychowiak będzie pierwszym wyborem Emery'ego. Także dlatego, że Hiszpan lubi piłkarzy walecznych, zadziornych, pełnych pasji i determinacji. Krychowiak z pewnością zdaje sobie sprawę ze swoich czysto piłkarskich braków, ale - słusznie - wychodzi z założenia, że może je nadrobić odpowiednim nastawieniem mentalnym i cechami wolicjonalnymi. Z pewnością Emery, trener preferujący szybki, kontaktowy, nieco szalony futbol, doceni wysiłki Polaka.

Dla byłego piłkarza Bordeaux transfer na Estadio Ramon Sanchez Pisjuan to życiowa szansa. Z Andaluzji będzie mu bliżej do wielkiego futbolu. Ponadto, z pewnością podniesie także swoje piłkarskie kwalifikacje. Raz - przez grę z wymagającymi rywalami, dwa - dzięki treningowi i rywalizacji o miejsce w składzie.

Krychowiak kosztował Sevillę 6 mln euro, co stawia 24-latka na drugim miejscu wśród najdroższych polskich piłkarzy. Wyżej jest tylko Jerzy Dudek, który przechodził z Feyenoordu Rotterdam do Liverpoolu za ok. 7,5 mln euro. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właściwa wróżba dla Krychowiaka.