Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wołowski: Wyścig żółwi w Primera Division

Atletico, Barcelona i Real, czyli hiszpańscy kandydaci do mistrzostwa nie wygrali już w sumie siedmiu ostatnich spotkań. O tytule zdecyduje pojedynek dwóch pierwszych na Camp Nou. ?Królewscy? ostatecznie odpadli z gry.
Czytaj bloga Wołowskiego >>

Fontanna Neptuna w Madrycie wciąż czeka na dziesiątki tysięcy fanów Atletico szykujących się do świętowania pierwszego mistrzostwa od 1996 roku. W niedzielę wielu z nich poderwało się z miejsc stadionu Vicente Calderon, gdy w doliczonym czasie gry Adrian, ten sam, który tak niedawno zdobył wyrównanie na Stamford Bridge w półfinale Champions League, ograł obrońcę Malagi, wbiegł w pole karne i wykonał z prawej nogi strzał idealny. To znaczy prawie idealny, bo Willy Caballero sięgnął piłki prawą ręką.

Chwilę wcześniej Leo Messi wyglądał na człowieka ostatecznie załamanego. Barcelona nie wykorzystała szansy w Elche, remisując bezbramkowo z drużyną grającą o utrzymanie. Punkt jej go zagwarantował, Katalończycy nie osiągnęli swojego celu. To znaczy tak im się wydawało. Bo gdyby Atletico (bez kontuzjowanego Diego Costy) ograło Malagę, byłoby mistrzem Hiszpanii. Ale interwencja Caballero sprawiła, że mecz zakończył się zbawiennym dla Katalończyków remisem. Z gry ostatecznie odpadł Real Madryt po porażce z Celtą w Vigo 0:2.

Atletico grało w tym sezonie z Barceloną już pięć razy i nie przegrało. Jeśli nie przegra za tydzień, będzie w końcu mistrzem. Ale wygranie u siebie z Malagą wydawało się dla graczy Diego Simeone misją znacznie prostszą, niż zdobycie punktu na Camp Nou. I wykonać się go nie udało.

Powszechna opinia jest taka, że Atletico zasłużyło na tytuł, w przeciwieństwie do Barcelony. Co z tego skoro Katalończykom potrzeba jednego zwycięstwa u siebie, by korona została na Camp Nou. To niewiarygodne, że zespół tak rozbity, z tak niskim morale i kompletnie bez formy, pozostaje w grze o najwyższy cel do ostatniej kolejki. Rękę dołożyli do tego jednak gracze Simeone, zdobywając w ostatnich dwóch kolejkach zaledwie punkt.

Wygląda to wszystko na wyścig żółwi. W La Liga, gdzie poprzednie dwa tytuły mistrzowskie zdobywały drużyny sięgające granicy 100 pkt. Teraz może ich wystarczyć 89, co byłoby fatalną nowiną dla Atletico. Ono może wygrać ligę tylko wtedy, gdy wywalczy 90 pkt. Z 89 pkt mistrzem może być tylko Barcelona. Ostatni raz z tak małą liczbą punktów (87) zdobyła tytuł w 2009 roku, czyli debiutanckim sezonie Pepa Guardioli, ale wtedy zapewniła sobie koronację na kilka kolejek przed końcem i oczekujący na finał Champions League trener wystawiał rezerwy. Dziś sytuacja jest zupełnie inna, tytuł mistrzowski to jedyne trofeum, na jakie Barca może liczyć. Atletico i Realowi pozostaje wielki finał w Lizbonie 24 maja. O aktualnej formie dwóch najlepszych drużyn Europy, wypada milczeć.

Kto będzie mistrzem Hiszpanii?
Więcej o:
Komentarze (15)
Wołowski: Wyścig żółwi w Primera Division
Zaloguj się
  • szaman668

    Oceniono 223 razy 213

    kryzys ligi hiszpanskiej jet widoczny w LM i LE .....

    3/4 finalistow pochodzi z hiszpanii

    brawo za dedukcje!

  • mjetker

    Oceniono 137 razy 135

    "Statystyka bezlitosna. Mistrz w Hiszpanii najsłabszy od dawna"? Tak, i dlatego w finałach LE i LM mamy trzech przedstawicieli Primiera Division, z czego w LM z pierwszej trójki.
    Skoro na szczycie jest taki ścisk, to znaczy, że dominacja Realu i Barcelony została przełamana przez Atletico, a nie, że mistrz będzie słaby, co insynuuje autor artykułu.

  • baltazar1910

    Oceniono 87 razy 79

    TO NIE JEST KRYZYS TYLKO KRAŃCOWE PRZEMĘCZENIE. ROZGRYWKI KRAJOWE, EUROPEJSKIE, ME I MŚ I CIĄGLE TE SAME NAZWISKA ( Iniesta, Xavi, Ramos, Alonso itd.) niemal przez dekadę na najwyższym poziomie wygrywali wszystko co było do wygrania.
    Pogoń za sukcesem, trofeami kosztuje ci ludzie nie są chodzącm perpetum mobile a my kibice oczekujemy od nich ciągle więcej i więcej.....

  • jiddu

    Oceniono 56 razy 56

    Rewelacje autora co najmniej dziwaczne zważywszy na to, kto będzie grał w finale LM ;) Może jednak czas zmienić zawód? ;)

  • facecik5

    Oceniono 48 razy 42

    No właśnie się zastanawiałem jakie uzasadnienie dla tego co się stało znajdzie pan Wołowski...
    Od miesięcy wieści koniec Barcelony, od miesięcy przekonuje że Real jest najlepszy... I to pomimo faktu, że Los Blancos mają gorszy bilans bezpośredni zarówno z Katalończykami, jak i Atletico.
    No cóż... Dla pana Wołowskiego wytłumaczenie prost - "najsłabszy mistrz od lat".., a 89 pkt. to mało... Niech no pan łaskawie spojrzy w historię i zobaczy z iloma punktami się zdobywało mistrzostwo w czasach przed Guardiolą. To wyniki, które pojawiły się w ostatnich latach były nienaturalnie wysokie.

  • zzz.zzzz

    Oceniono 25 razy 19

    Darmowa korekta dla stażystów G.pl pracujących za stawki uniemożliwiające nabycie Słownika poprawnej polszczyzny, lub dzieła podobnym charakterze...

    "Barcelona nie wykorzystała szansy w Elche, remisując z drużyną grającą o utrzymanie. Punkt jej go zagwarantował."

    Komu, kurde, "jej"? Barcelonie? Drużynie??? Co tu jest podmiotem zdania? WIecie, co to podmiot? A zdanie?
    I jakie "go"??? Go-go???" Utrzymanie - to chyba "ono" a więc "je" tępaki, zagwarantował je. No chyba że ma być "Punkt jej je zagwarantował" (je-je-je!).
    I jeszcze to złamane zdanie po "utrzymanie". Czy myślnik nie pasowałby tam bardziej?

    Dziękuję bardzo. Cebulę proszę wysłać na Czerską.

  • lorca_mallorca

    Oceniono 12 razy 10

    Nie no, przywykłem do tekstów o d... Maryni, pisanych z d... przez d... wołowe.
    Ale to już jest prawdziwy rekord. Nie dość, że tekst jest o niczym, że redaktor nie pokusił się o choćby odrobinę analizy (na Boga! mógłby się przy tym spocić!). Informacje przywołane w artykule średnio inteligentny człowiek znajdzie w 2 minuty, a niewiele bardziej zdolny potrzebowałby może 10 minut, by wyprodukować na ich podstawie równie pusty w środku tekst. (I to z mniejszą ilością błędów!)
    Na dodatek tekst przeczy oczywistym faktom, których nieznajomości nie zarzuciłbym nawet półinteligentnym obserwatorom hiszpańskiej ligi.
    Coś mi się widzi, że rad. Wołowskiego czeka lukratywna podwyżka, bo zapewnia coraz bardziej adekwatny poziom.

  • his_dudeness

    Oceniono 5 razy 5

    O, kolejne podsumowanie ligi, hahaha...

  • hieronimblue

    Oceniono 5 razy 1

    Panie redaktorze Wolowski!! I gdzie ten panski , przez pana faworyzowany i ogloszony najlepszym klubem Real !!!

    Udalo sie z bayernem gdyz monachijczycy mieli wyrazny spadek formy ale klasa tego panskiego Realu jest taka jaka jest....i po co byly te panskie zachwyty nad tym klubem...Mysle, ze bardzo przydaloby sie Panu troche bardziej rzetelne i obiektywne podejscie do tematow, ktorymi Pan sie zajmuje...Wychodzi bowiem na to,ze jest Pan po prostu bardzo niekompetentny w temacie o ktorym Pan pisze!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX