Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Puchar Króla. Casillas "królem finałów"

Ostatnie dwa sezony dla Ikera Casillasa są najtrudniejszymi w karierze. Przez dwóch kolejnych trenerów - Jose Mourinho i Carlo Ancelottiego - został zesłany na ławkę rezerwowych i musi zadowolić się grą tylko w Lidze Mistrzów oraz Pucharze Króla. Te drugie rozgrywki może wygrać z Realem Madryt, nie tracąc ani jednej bramki!


Olimpic Xativa, Osasuna, Espanyol i Atletico - piłkarze tych klubów w dwumeczach z "Królewskimi" nie zdołali pokonać Casillasa. Łącznie daje to 720 minut. Jeśli Barcelonie nie uda się zdobyć żadnego gola, a Real wygra, przejdzie do historii. Jest to możliwe, w końcu nie bez powodu przez hiszpańskie media nazywany jest "królem finałów" czy "talizmanem".

W barwach "Królewskich" grał w siedmiu finałach i tylko dwa kończyły się porażkami - w Pucharze Interkontynentalnym z Bocą Juniors i Superpucharze Europy z Galatasaray w 2000 roku. W trzech przypadkach siedział na ławce rezerwowych i... Real wszystkie mecze przegrał. W 2002 roku na własnym stadionie z Deportivo La Coruna 1:2, dwa lata później 2:3 po dogrywce z Realem Zaragozą i w zeszłym roku z Atletico Madryt również po dogrywce i również na własnym stadionie 1:2.

Gdy grał, Real Madryt sięgał po takie trofea jak Liga Mistrzów (w 2002 roku wszedł z ławki rezerwowych w 68. minucie), Superpuchar UEFA, Puchar Interkontynentalny czy Puchar Króla. Nie zawodzi również w najważniejszych spotkaniach reprezentacji Hiszpanii, wygrywając z nią dwa kolejne mistrzostwa Europy czy mistrzostwo świata. Nie zdołał zdobyć jedynie Pucharu Konfederacji, w zeszłym roku Hiszpania przegrała z Brazylią 0:3, a Casillas nie zrobił zbyt wiele, by zapobiec tej porażce.

W tym sezonie idzie mu równie dobrze. Wystąpił w 18 spotkaniach i stracił w nich tylko 8 bramek. 15 spośród tych meczów Real wygrał, 2 zremisował i raz przegrał, w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund. W wielu meczach był jedynie statystą, rywale nie oddawali nawet strzałów na bramkę, lecz gdy sytuacja tego wymagała, pokazywał się z jak najlepszej strony, na przykład we wspomnianym ćwierćfinale z Borussią, gdy uchronił swój zespół przed koniecznością rozegrania dogrywki.

Jeśli Ancelotti nie zmieni nagle swojej decyzji z początku sezonu i nie przywróci go do bramki na ostatnie mecze ligowe, Casillas w całym sezonie zagra maksymalnie w 22 spotkaniach (zakładając, że Real dostanie się do finału Ligi Mistrzów). A to zdecydowanie za mało dla zawodnika o jego umiejętnościach, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż ma już 32 lata i jego kariera wchodzi w ostatnią fazę. Wobec tego nie dziwią pojawiające się co jakiś czas plotki o jego możliwym odejściu. Przed rozpoczęciem kolejnego sezonu jeden z bramkarzy może zechcieć odejść, by grać więcej. Wtedy Ancelottiego czeka ciężka decyzja.

Jednak nawet jeśli to miałoby się stać, najpierw Casillas musi pomóc swojemu ukochanemu klubowi zdobyć Puchar Króla. Kto jak kto, ale on wie, jak wygrywać finały.