Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga hiszpańska. Zwycięstwu na imię José

Zaczął od klęski, półtora roku przegrywał, ale w końcu pobił Barcelonę i niemal na pewno odzyskał dla Realu mistrzostwo. To najlepszy sezon Madrytu od dziewięciu lat. A może być jeszcze lepszy
1 : 2
Informacje
Primera Division 2011/12 - 35 kolejka
Sobota 21.04.2012 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
FC Barcelona
0
1
1
Real Madryt
1
1
2
Składy i szczegóły
FC Barcelona
Bramki:Sanchez (70.)
Kartki:Busquets, Mascherano - żółta
Skład:Valdes - Alves, Mascherano, Puyol, Adriano (73. Pedro) - Xavi (69. Sanchez), Busquets, Thiago - Tello (81. Fabregas), Messi, Iniesta
Real Madryt
Kartki:Khedira (17.), Ronaldo (73.)
Kartki:Pepe, Alonso, Oezil, Granero - żółta
Skład:Casillas - Arbeloa, Pepe, Ramos, Coentrao - Alonso, Khedira - Di Maria (74. Granero), Oezil (89. Callejon), Ronaldo - Benzema (90. Higuain)
"Mają rekord i ligę" - krzyczy z okładki wydawany w stolicy dziennik "As". Madryt oszalał, w środę razem z "Marcą" będzie można kupić DVD z sobotnim El Clasico. Publicyści chwalą taktykę Mourinho, uważają, że Portugalczyk przywiózł do Madrytu mentalność zwycięzców, której bardzo Realowi brakowało.

Dziś Portugalczyk znów jest wielki, ale gdyby wymienić zarzuty, które usłyszał od prasy i ekspertów przez półtora roku, w "Gazecie" nie starczyłoby miejsca na żaden inny artykuł. Gdy wchodził do szatni Realu, Madryt drżał, że zarygluje pole karne i skaże kibiców na nudne i frustrujące wieczory kończące się jednobramkowymi zwycięstwami. Po meczach z Barceloną pisano, że jest tchórzem, bo stawia w środku pola trzech defensywnych pomocników. Gdy z Katalończykami przegrywał, zarzucano mu, że nie potrafi pogodzić się z porażką, boisko zamienia w pole bitwy, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone. Nawet włożenie palca w oko asystenta trenera rywali.

Mourinho odpowiedział w najlepszy możliwy sposób. Wygrał.

Gdy w sobotę bramkę na Camp Nou zdobywał Sami Khedira, Real bił bramkowy rekord wszech czasów ligi hiszpańskiej. Do końca sezonu zostały cztery kolejki, a "Królewscy" strzelali właśnie 108. gola.

Nikt nigdy nie nazwie już Mourinho "mordercą futbolu". Za to można uważać go za tego, który zakończył - albo przynajmniej przerwał - panowanie Barcelony w lidze hiszpańskiej.

Zaczynał od klęski 0:5. W 90 minutach nie pokonał rywala ani razu (po dogrywce wygrał tylko finał krajowego pucharu). Jeszcze w grudniu wydawało się, że od celu dzielą go lata świetlne. Przed El Clasico Real wygrał 10 meczów z rzędu, prowadził od pierwszej minuty, przez kwadrans grał lepiej, ale przegrał 1:3. I to na Santiago Bernabeu.

Mourinho dowiedział się wtedy z gazet, że jest nieudacznikiem. A gdy miesiąc później jego zespół przegrał z Barceloną ćwierćfinał Pucharu Hiszpanii, nie brakowało opinii, że trzeba go przegonić.

Dziś nikomu nie przeszłoby to przez myśl. Real pobił Barcelonę na Camp Nou, które za czasów Guardioli stało się twierdzą, przed którą padają najlepsze zespoły Europy - Milan, Bayern, Arsenal, Inter. Jego piłkarze zagrali mecz perfekcyjny.

Ale też trafili na Barcelonę słabszą niż wcześniej.

Gospodarze jak zwykle dłużej byli przy piłce, ale rozgrywali ją wolniej. Wydawali się zmęczeni, płacili za cztery lata pogoni za trofeami. Pogoni wymagającej morderczego wysiłku i wyjazdów na drugi koniec świata.

Rzadziej niż zazwyczaj wbiegali w pole karne, szanse na gole marnowali. Na pierwszy celny strzał czekali ponad godzinę.

Trener Pep Guardiola zaskoczył. Zostawił na ławce Cesca Fabregasa i Alexisa Sáncheza, w jedenastce zmieścił rozgrywających debiutancki sezon w pierwszym zespole Thiago Alcântarę i Tello. Jedyny napastnik Messi cofał się do środka, więc brakowało go w ataku. Oddał jeden, niecelny strzał, w dodatku po jego stracie zwycięskiego gola dla Realu strzelił Cristiano Ronaldo. W środowym półfinale Ligi Mistrzów pomocnik Chelsea Frank Lampard wygarnął Argentyńczykowi piłkę i rozpoczął akcję, którą golem zakończył Didier Drogba. - Być może się myliłem, ale jedenastkę wybrałem już dwa dni wcześniej. Teraz najważniejszy jest rewanż z Anglikami - mówił Guardiola.

Mourinho gwiazd nie oszczędzał, choć w środę jego zespół również czeka półfinał Ligi Mistrzów, który musi wygrać, bo w Monachium uległ Bayernowi 1:2.

Jest pierwszym trenerem, który cieszył się z mistrzostwa w trzech najsilniejszych ligach kontynentu - angielskiej (Chelsea), włoskiej (Inter) i hiszpańskiej. Z każdym z tych klubów zdobywał także krajowy puchar. 19 maja może być pierwszym, który podnosił Puchar Europy z trzema klubami (wygrywał już z Porto i Interem). Od soboty, niezależnie od tego, z kim jego Real spotka się w finale, będzie faworytem.

10

razy drużyny Mourinho (Chelsea, Inter, Real) grały na Camp Nou. Pięć meczów przegrały, cztery zremisowały i raz wygrały

Barcelona-Real Madryt
14 strzały14
3celne6
11 faule20
4 rzuty rożne7
5 spalone3
72posiadanie piłki (proc.)28
2 żółte kartki4
Więcej o:
Komentarze (36)
Liga hiszpańska. Zwycięstwu na imię José
Zaloguj się
  • richer

    Oceniono 66 razy 48

    Jeżeli w Barcelonie Fabregas strzelający 1 gola przez 21 spotkań jest gwiazdą, którą koniecznie trzeba oszczędzać to chyba przez lata żyłem niedoinformowany myślać, że w Barcelonie grają najlepsi na świecie piłkarze. Byłbym bardzo wdzięczny gdyby redaktorzy się ogarneli i powiedzieli wprost, Real wygrał, bo zagrał mecz genialny i zwyczajnie zaprezentował lepszy poziom.

  • myzera

    Oceniono 53 razy 47

    na wstępie zaznaczę że jestem kibicem Barcelony. Zgadzam się z greoni. Jednak nie można usprawiedliwiać porażki brakiem motywacji. Gran Derbi to Gran Derbi. Pep może szykuje inną taktykę na Chelsea bo tylko w sumie poza CdR została LM. Tak jak Bayernowi to pozostało więc szykuję się fantastyczne rewanże. Lecz i tak zawiodłem się w pewnym stopniu na Guardioli za to, jak potraktował Gran Derbi.. sama nazwa mówi za siebie. Zawsze pozostanę z Barcą i teraz wychodzi właśnie na fcbarca.com jak sporo sezonowców mamy u siebie ,,zmiana trenera!!!!!" ,,to nie ta Barcelona!!!!!" etc etc. Jednak ja się pod tym nie podpisuję. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu: Coś nie pykło i tyle. Teraz wrzucanie na siebie kibice Barcy i Realu nic nie da ;) Trzeba mieć nadzieje, że nastąpi piękny rewanż 19 maja, dlatego będę trzymać kciuki w środę za Real Madryt. Nie zabijajmy takich pięknych rzeczy jak Gran Derbi ;] szanujmy się, bijmy się(ale na żywo, a nie przez kabel) a najlepiej pogadać przy piwie.
    pozdrawiam wszystkich (prawdziwych) kibiców Realu i Barcelony

  • looze222

    Oceniono 33 razy 25

    niby posiadanie piłki na korzyść barcelony,a strzałów tyle samo -.-

  • obywatel_nienumerowanej_rp

    Oceniono 73 razy 23

    Brakuje jeszcze jednego zwycięstwa.
    Udowodnienia - a to już blisko - że argentyński goblin nie jest już najlepszym piłkarzem na świecie.
    Lepszy jest chociażby Radamel Falcao.
    No, ale on nie gra w barcy (i mam nadzieję, że nigdy się do tego nie zniży), więc uefa go nie zobaczy nawet przez teleskop Hubble'a...

  • brr_pl

    Oceniono 28 razy 18

    Jose - wierze że czego nie poprowadzi - wygra - prędzej czy później - Najlepszy trener dzisiejszych czasów.

  • lw73

    Oceniono 22 razy 18

    Święte słowa - Tak się gra jak przeciwnik pozwala, a Real nie pozwolił Barcelonie na wiele, a jaszcze na koniec mógł ją dobić i cała Katalonia by utonęła we łzach

  • 1234567890seba

    Oceniono 30 razy 14

    I tak barcelona grała jak tępe łosie co nigdy piłki nie widzieli i wyszli z podwórka na stadion a tak w ogóle to nie powinno być duma katalonii tylko wstyd katalonii na camp nou the blues wygra mecz i barca będzie płakać w kącie

  • owczar

    Oceniono 12 razy 8

    Teraz tylko trzeba go do Warszawy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX