Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga hiszpańska. Kontrowersje w meczu Realu. "Tak, tak, niech Madryt wygra"

0 : 3
-
Rzadko zdarza się, by arbiter główny musiał zostać zmieniony z powodu kontuzji. Jeszcze rzadziej jego zmiennik w ciągu zaledwie 45 minut podejmuje dwie decyzje, które wywołują ogromne kontrowersje. W Sewilli w meczu Realu Madryt z Betisem sędzia Gorka Sagues Oscoz nie podyktował dwóch karnych dla gospodarzy i według większości hiszpańskich mediów pomógł Realowi w odniesieniu zwycięstwa.
Real Madryt pokonał Betis Sewilla 3:2, ale do końca nie mógł być pewny wyniku. Gospodarze zagrali bardzo dobry mecz i, jak przyznał sam Jose Mourinho, zasłużyli co najmniej na jeden punkt. Na drodze stanęła im jednak nie tylko defensywa Realu, ale - według większości mediów w Hiszpanii - także sędzia.

Pod koniec pierwszej połowy Arbiter główny Eduardo Iturralde Gonzalez doznał kontuzji nogi. W przerwie skorzystał z pomocy lekarzy, ale uraz okazał się na tyle groźny, że na drugie 45 minut musiał zastąpić go arbiter techniczny, na co dzień prowadzący mecze zaledwie trzeciej ligi (Segunda Division B), Gorka Sagues Oscoz. Zmiennik nie podyktował jedenastek po dwóch zagraniach ręką piłkarzy Realu we własnym polu karnym (choć przy akcji Ramosa powtórki nie dają stuprocentowej jasności).

Najpierw nie dopatrzył się przewinienia w tym zagraniu Xabiego Alonso:



A w 93. minucie puścił grę po tej trudnej do ocenienia interwencji Sergio Ramosa:



"Real znalazł nieocenioną pomoc arbitra przy obu sytuacjach" - pisze probarcelońskie El Mundo Deportivo. "Sędzia pokazał, dlaczego na co dzień gwiżdże w Segunda Division B. Ukradł punkty Betisowi. Tak, tak, po prostu niech wygra Real" - złośliwie dodają dziennikarze.

"Piłka trafiła Ramosa w udo, a jego ręka poszła do tyłu, dlatego karnego nie powinno być" - w komentarzu do meczu pisze znana z kibicowania Realowi "Marca". "A dotknięcie piłki ręką przez Alonso nie było zamierzone, więc i tutaj nie było błędu sędziego. Ogólnie był to jego dobry występ" - czytamy.

"Piłka trafiła Ramosa najpierw w udo, ale potem w dłoń. Ruch dłonią był zamierzony" - pisze "As", który zazwyczaj jest przychylny Realowi. Tym razem dziennikarze przyznają, że karny być powinien.

"Niespodziewany debiut Gorka zakończył się skandalicznie. Real wyraźnie skorzystał na jego błędach. Był na boisku tylko 45 minut, ale to wystarczyło, by stał się antybohaterem" - grzmi sympatyzujący z Barceloną "Sport". "Alonso doskonale skontrolował piłkę ręką, a Ramos w dobrym stylu wyręczył Casillasa" - dodaje dziennik.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?