Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga hiszpańska. Liga królewska

Tylko katastrofa mogłaby odebrać Realowi Madryt pierwsze od czterech lat mistrzostwo. W sobotę Barcelona sensacyjnie przegrała w Pampelunie z Osasuną 2:3. W niedzielę Real pokonał Levante 4:2.
0 : 2
-
Gdyby Real wygrał, jego przewaga wynosiłaby już 10 punktów. By stracić tytuł, musiałby przegrać trzy razy (w tym z Barcą) i zremisować. Trudno w to uwierzyć, bo do tej pory punkty tracił tylko w trzech spotkaniach. Trudno w to uwierzyć, bo poprzednie zespoły José Mourinho przegrywały równie rzadko. Inter bez punktów opuszczał boisko po 4 razy (sezony 08/09 i 09/10). Chelsea - 3 (06/07), 5 (05/06) i 1 (04/05).

Choć "Królewskich" czekają jeszcze trudne mecze wyjazdowe (Pampeluna, Bilbao, Villarreal, derby z Atletico), mało prawdopodobne, by zaczął regularnie remisować. Nawet trener Barcelony Pep Guardiola przyznał, że trudno będzie obronić tytuł. Bramkarz Victor Valdes już w sobotę wzdychał, że ciężko będzie odrobić 10 punktów straty - w ogóle nie brał pod uwagę, że Real nazajutrz może nie wygrać.

Katalończycy poza Camp Nou nie zachwycają od miesięcy. W poprzednich sezonach oprócz fantastycznych piłkarzy przywozili ze sobą opinię najlepszej drużyny świata, która roznosiła rywali. Byli nawet tacy, którzy na spotkania z hegemonem wystawiali słabszy skład, bo nie wierzyli w sukces.

W tym sezonie Barcelony nie trzeba się bać. Łatwo najechać na pole karne Valdesa i wpakować piłkę do bramki, da się zatrzymać jej napastników. Z siedmiu ostatnich wyjazdowych meczów wygrała dwa.

Nie sposób wytłumaczyć zapaści mistrza kontuzjami, bo choć z Osasuną nie mogli wystąpić Villa, Busquets i Keita (grał z Mali w Pucharze Narodów Afryki), w poprzednich latach mimo osłabień tak często punktów nie tracił.

Guardiola musi się mierzyć z kłopotem znanym każdemu trenerowi wielkiego, sytego od sukcesów zespołu. Już dawno zauważył, że jego ludziom trudno jest się co tydzień mobilizować na pojedynki ze słabeuszami i średniakami. Od kilku tygodni zawodników najbardziej utytułowanych coraz częściej sadzał na ławce, a na boisko wpuszczał tych, którzy smaku szampana jeszcze nie znają. W sobotę pierwszy raz zmieścił w składzie 20-letniego Sergiego Roberto, a po przerwie, przy stanie 0:2, postawił na gołowąsów Isaaca Cuencę i Cristiana Tello. I piłkę do bramki Osasuny wepchnęli właśnie Tello oraz Alexis Sánchez, także biegający w drużynie Guardioli od kilku miesięcy. Xavi i Iniesta, którzy w środę grali przeciwko Valencii w półfinale Pucharu Hiszpanii, mecz przesiedzieli na ławce.

W środę drużyna Guardioli gra w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Bayerem Leverkusen i mimo słabości w lidze, trudno sobie wyobrazić, że odpadnie. Mecze z rywalami z zagranicy jeszcze Katalończykom nie spowszedniały, gdy opuszczają kraj, wciąż potrafią zagrać wspaniale. W grudniowym finale klubowych mistrzostw świata w wielkim stylu rozbili brazylijski Santos 4:0. W Lidze Mistrzów faworytem będą nawet wtedy, gdy przyjdzie im się zmierzyć z Realem.

Komentarze (16)
Liga hiszpańska. Liga królewska
Zaloguj się
  • Gość: wcasowic

    Oceniono 16 razy 14

    katastrofa? Musiałby być TOTALNY MORTAL KOMBAT PIŁĄ MECHANICZNĄ I MACZETĄ, TAK WIELKI ŻE JA NIE MOGE, żeby real nie wygrał ligi

  • Gość: Edek

    Oceniono 14 razy 10

    a jakie wyroki powinni dostać dani alves czy sergio busquets? sędziowie zdrowo mylili się tez na korzyść barcelony, więc takie zarzuty wobec realu są śmieszne. też licze, że valencia dogodni fcb :)

  • Gość: luk69

    Oceniono 9 razy 9

    @elo - no zwłaszcza, że Real w tym sezonie strzela średnio ponad 3 bramki na mecz, a 1-0 to zdarzyło im się jak dotąd 2 razy na 21 kolejek.

  • Gość: elo

    Oceniono 17 razy 9

    Tak to jest w wielkimi drużynami, i ich taktyką.
    Barcelona przyjeżdża przepełniona dumą i pewnością siebie.
    Taktyki nie zmieniają od lat, no może Pep wprowadza drobne poprawki.
    Drużyny uczą się grać z Barceloną.
    Co najważniejsze, kluby z Hiszpanii nie wychodzą na boisko aby dostać lanie od Blaugrany, a podnoszą głowy i walczą i zasłużenie wygrywają.
    Szkoda, nie szkoda. Nie mnie to oceniać.
    Widać pałeczkę przejmuje Real, który czasem nie zachwyca, ale te 1:0 zawsze uskrobie i trzy punkty ma.

  • duffie

    Oceniono 10 razy 8

    Cóż,należy pogratulować mistrzostwa Realowi,10 pkt. może być nie do odrobienia.

  • krzysiek_aleks

    Oceniono 9 razy 5

    E tam. Jak z Osasuną przegrali to z Bayerem wygrają? No bez jaj

  • Gość: ryba

    Oceniono 14 razy 4

    A Valencia ma już tylko 8 oczek straty do Barcy!:-) Trzymam kciuki za Ches bo tytuł Wicemistrza Hiszpanii jak najbardziej im się należy!:-)

  • Gość: nom

    Oceniono 9 razy 3

    No czyli mistrz lidze ogórkowej już rozstrzygnięty.

  • Gość: barca89

    0

    ja pogratuluje realowi ale po sezonie, dajcie mu sie skonczyc spekulanci :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX