Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarskie Niemcy huczą. Co Berlin zrobi z kibolami?

Choć w sobotni wieczór po stadionie Herthy biegało stu uzbrojonych kiboli, którzy sterroryzowali piłkarzy, aresztowano tylko 30, a po spisaniu danych byli już wolni. Klub ma dylemat: czy zacząć walkę z kibolami, jeśli to większość fanów stołecznego zespołu?
W Bundeslidze takie sytuacje to rzadkość. Kiedy Hertha w sobotę przegrała 1:2 z Norymbergą, co oznacza spadek stołecznej drużyny, stadion przejęli kibole. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu zakładali na twarze kominiarki, a chwilę później ponad stu wybiegło na płytę Stadionu Olimpijskiego. Niszczyli bandy reklamowe, z tyczkami i pałkami pobiegli w stronę własnych piłkarzy. Ci - wśród nich Łukasz Piszczek i Artur Wichniarek - sterroryzowani przez kiboli musieli schować się w szatni.

Uciekali też goście świętujący cenne zwycięstwo. Trener Norymbergi Dieter Hecking poganiał zawodników, krzycząc, aby zamknęli drzwi. - To czysty kryminał! - komentuje teraz szkoleniowiec. - Ucierpiał wizerunek Berlina jako miasta przyjaznego sportowi - grzmi "Berliner Zeitung". Bulwarówka "Das Bild" cytuje jednego z piłkarzy gości: "Myślałem, że idą zmiażdżyć nasze głowy".

Władze ligi zastanawiają się nad zwiększeniem zabezpieczenia meczów. Nawet kilkuset ochroniarzy nie gwarantowało w Berlinie spokoju. W kryzysowym momencie tylko 20 stało naprzeciw tysięcy szalikowców Herthy. Policja przyznała, że organizatorzy byli zaskoczeni atakiem.

Herthę czeka gra przy pustych trybunach. Chce tego policja. Również menedżer klubu, Michael Preetz, w poniedziałek nie protestował. Czy zdecyduje się na odważniejsze kroki w walce z chuliganami? Berliński klub uchodzi w Niemczech za jeden z najbardziej zdominowanych na trybunach przez szalikowców. Ci są zorganizowani w sekcjach i miniklubach. Właśnie członkowie jednego z nich byli w sobotę najbardziej aktywni. Jeśli władze Herthy zaczną walkę z chuliganami, klub straci tysiące fanów. Tuż po bijatyce prezes Herthy Werner Gegenbauer był zdecydowany: - Nawet gra zespołu nie dała pretekstu, aby się tak zachowywać. Trzeba ich ukarać.