Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Prezes Bayernu do piłkarzy: W szatni mówimy po niemiecku. Kto się nie nauczy języka, będzie karany

W szatni Bayernu ma być znów słychać przede wszystkim niemiecki, a nie hiszpański - zdecydował nowy-stary prezes Uli Hoeness. Kto się nie dostosuje, ten będzie płacić kary
- Jeśli ktoś się wyłącza z rozmów z szatni, bo nie uczy się języka, to zły znak. Jeśli wiążę przyszłość z drużyną, muszę poznawać miejscowy język. Jeśli tego nie robię, wysyłam sygnał, że ten klub to dla mnie tylko trampolina do kariery gdzie indziej - powiedział w "SportBild" Uli Hoeness, wybrany niedawno ponownie prezesem Bayernu (zrezygnował z tego stanowiska po tym jak wpadł w kłopoty podatkowe, zakończone więzieniem).

Bierzcie przykład z Ribery'ego

Hoeness od zawsze był w Bayernie symbolem przywiązania do tego wszystkiego, co lokalne (a drugi w tandemie szefów Karl Heinz Rummenigge - symbolem międzynarodowych ambicji Bayernu). I dawał zawsze do zrozumienia, że klub ma być jak rodzina, a nie tylko korporacja. W wywiadzie dla "SportBild" Hoeness dał wszystkim za przykład Francka Ribery'ego, który początkowo też zachowywał się tak, jakby do Bayernu przyszedł tylko się odbić do wielkiej kariery gdzie indziej, ale z czasem nauczył się niemieckiego. Hoeness chwali też Carlo Ancelottiego, który dał przykład piłkarzom, biorąc lekcje niemieckiego od chwili gdy uzgodnił że przejmie drużynę po Pepie Guardioli. Przyszedł do Monachium z na tyle dobrą znajomością niemieckiego, że mógł go używać podczas konferencji prasowych.

Jak Lewandowski uczył się hiszpańskiego

Podobnie było z Pepem Guardiolą, choć z niego niemieccy dziennikarze zaczęli po pewnym czasie żartować, że naukę zarzucił, gdy już objął drużynę. A w sztabie Guardioli i drużynie było tak wielu hiszpańskojęzycznych, że czasem ten język słychać było głośniej niż niemiecki. Robert Lewandowski, pytany kiedyś przez Sport.pl o pogłoski, że zaczął się uczyć hiszpańskiego (informacja pojawiała się w kontekście jego przejścia do Realu) mówił, że najlepszą naukę tego języka ma w szatni, tak intensywną, że zaczyna już powoli rozumieć nawet portugalski.

Bez niemieckiego porobią się grupki

- Głównym językiem szatni ma być znów niemiecki. Język to spoiwo. Bez niego porobią się grupki - mówi Hoeness. Zdaniem niemieckich mediów, trzej piłkarze którym nauka języka idzie najbardziej opornie to Brazylijczyk Douglas Costa, Francuz Kingsley Coman i kupiony ostatniego lata Portugalczyk Renato Sanches. Prezes chciałby, żeby piłkarze którzy się nie dostosują do jego zaleceń, płacili kary. I między innymi dlatego, zdaniem Hoenessa, Bayern powinien jak najszybciej mieć znowu menedżera drużyny, który będzie takie wymogi egzekwował. A nawet, jak lubił robić obecny prezes, gdy był menedżerem Bayernu, sam odwiedzał piłkarzy w domach i przy tej okazji sprawdzał jakie robią postępy w nauce. Bayern po wymuszonej kłopotami zdrowotnymi rezygnacji Mathiasa Sammera szuka nowego menedżera (dyrektora sportowego), ma go znaleźć najpóźniej do lata 2017 roku.

Bayern jest teraz, jak zwykle w ostatnich latach, na zimowym zgrupowaniu w Katarze. Rundę rewanżową Bundesligi zacznie 20 stycznia meczem wyjazdowym z Freiburgiem.

Tych Polaków można pozyskać za darmo! Ale to byłaby ekipa