Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Lewandowski - Mueller, duet do historii. Lepsi od legend Bayernu

Żaden duet napastników w historii Bundesligi nie strzelił w 19. kolejkach tylu goli, ile Robert Lewandowski i Thomas Mueller - 33. Gole Lewandowskiego zapewniły Bayernowi zwycięstwo 2:0 nad Hoffenheim.
Robert? A o czym tu rozmawiać? - uciął dyrektor sportowy Bayernu Mathias Sammer, zapytany przez Sport.pl o Lewandowskiego. I zaczął wyliczankę. - Dwa mecze, cztery gole, kontrakt z Bayernem do 2019. Najlepszy napastnik świata. Tyle - mówił po meczu Bayernu z Hoffenheim.

Ta wyliczanka jest dłuższa: dwa mecze, cztery gole, ale przede wszystkim sześć punktów zapewnionych drużynie - tak wygląda na razie runda rewanżowa w wykonaniu Lewandowskiego. Tylko on strzela gole dla Bayernu w nowym roku, i on zapewnił sobie oraz Thomasowi Muellerowi wpis do tabeli rekordów Bundesligi. Nie było jeszcze w lidze niemieckiej duetu, który zdobyłby w tym punkcie sezonu już 33 gole.

Tydzień temu Lewandowski i Mueller wyrównali wieloletni rekord legend Bayernu, Gerda Mueller i Ulego Hoenessa, którzy zdobyli w sezonie 1972/73 31 goli w 18 kolejkach. A od niedzieli Polak i Niemiec mają już swój rekord. Poprawili jeszcze starsze rekordowe osiągnięcia: Franz Brungs Heinz Strehl z FC Nuernberg mieli 32 gole po 19 kolejkach sezonu 1967/68.

Ich wyczyny strzeleckie przypadły na smutny czas dla legend Bayernu. Uli Hoeness, były prezes który od dziesięcioleci budował wielki Bayern, kończy odbywanie kary za oszustwa podatkowe, do normalnej pracy w klubie wróci z końcem lutego. A Gerd Mueller, co Bayern ujawnił w grudniu 2015, niedługo przed 70. urodzinami piłkarza nazywanego "Bomber der Nation", cierpi na chorobę Alzheimera. Nie ogląda już meczów Bayernu z trybun, jest pod opieką lekarzy w specjalnym ośrodku.

Lewandowski w niedzielę strzelił Hoffenheim (bez Eugena Polanskiego w kadrze) swoje bramki numer 18. i 19., miał jeszcze dwie dobre szanse na 20. i na dogonienie lidera strzelców Pierre'a Emmericka Aubameyanga z Borussii. Gdy dwa lata temu Lewandowski zostawał najlepszym strzelcem Bundesligi, wystarczyło mu właśnie 20 goli. Rok temu Alexandrowi Meierowi - 19 goli.

W meczu Bayernu z Hoffenheim ekrany na Allianz Arenie pokazywały co jakiś czas, jak rośnie przewaga Niemców nad Hiszpanami w finale mistrzostw Europy w Polsce, a Bayern oblegał bramkę rywali tak jakby to była piłka ręczna. Wymieniał wiele podań przy polu karnym, ale ta przewaga długo nie kończyła się bramką.

Przy kontratakach też brakowało ostatniego celnego podania. Lewandowski od początku był bardzo aktywny, szukał okazji do strzału, asysty, wyprowadzenia kontrataku. I w 32. minucie dostał wreszcie od Douglasa Costy takie podanie, po którym wystarczyło przyspieszyć i przystawić nogę do piłki. Gol na 2:0 padł po kolejnych 32 minutach gry. Tym razem podawał Philipp Lahm, a Lewandowski podciął piłkę widząc wychodzącego z bramki Olivera Baumanna. Wcześniej znakomitą okazję do wyrównania zmarnował Andrej Kramarić, miał przed sobą tylko Neuera. 

Niespokojny tydzień w Bayernie - atmosferę podrzał "kicker", któremu jeden z piłkarzy Bayernu, zastrzegając anonimowość, opowiedział o napięciach między Pepem Guardiolą

Czy rozpoznasz mecz piłkarski po jednym zdjęciu? [QUIZ]


Byli lub są gwiazdami, a skończyli w więzieniu [ZOBACZ]