Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Borussia - Schalke. Odrębny świat Revierderby

3 : 0
Informacje
Bundesliga 2014/15 - 23. kolejka
Sobota 28.02.2015 godzina 15:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Borussia Dortmund
0
3
3
Schalke 04
0
0
0
Składy i szczegóły
Borussia Dortmund
Bramki: Aubameyang (78.), Mchitarian (79.), Reus (86.) Kartki: Schmelzer, Aubameyang - żółta Skład: Weidenfeller - Kirch, Subotić, Hummels, Schmelzer - Gundogan (83. Bender), Sahin (87. Kehl) - Mchitarian, Kagawa (76. Błaszczykowski), Reus - Aubameyang
Schalke 04
Kartki: Hoewedes, Hoeger - żółta Skład: Wellenreuther - Hoewedes, Neustaedter, Nastasić - Hoeget - Uchida, Boateng (64. Barnetta), Aogo, Fuchs - Choupo-Moting, Huntelaar
Prestiżowe, gorące, nieprzewidywalne. Zdarzają się w Bundeslidze mecze o większą stawkę, ale z rywalizacją Borussii Dortmund i Schalke żaden równać się nie może. Mecz w sobotę o 15:30. Relacja na żywo na Sport.pl
Ludzie w Zagłębiu Ruhry żyją dla tego meczu - powiedział kiedyś dyrektor Schalke Rudi Assauer. Choć ostatnio na największy szlagier Bundesligi wyrosły mecze Borussii z Bayernem, "Die Mutter alles Derbys", czyli "matka wszystkich derbów" - jak mówią Niemcy - wcale się nie zestarzała. Starcia dortmundzko-monachijskie skupiają więcej gwiazd, zdarza się, że ich stawką jest nawet Puchar Europy, ale za Revierderby przemawia bliskość obu miast (dzieli je ledwie 30 km) oraz kilkudziesięcioletnia rywalizacja klubów z robotniczymi korzeniami. Nie ma znaczenia, czy Schalke i Borussia zajmują się akurat walką o mistrzostwo, czy bronią się przed spadkiem. Derby to cel sam w sobie, odrębny epizod, niezależny od aktualnej formy i mocy obu zespołów.

Udowadnia to także historia najnowsza. Od 2011 r. Borussia zawsze kończyła ligę wyżej niż Schalke, cieszyła się z dwóch mistrzostw i jednego Pucharu Niemiec, grała w finale Ligi Mistrzów, lecz w Derbach Zagłębia Ruhry częściej zwyciężało Schalke (trzy zwycięstwa przy dwóch Borussii). A przecież w tym czasie zdobyło tylko jeden puchar kraju.

Dlatego w sobotę nie będzie miało znaczenia, że goście wyprzedzają Borussię o 10 punktów i osiem miejsc w tabeli, ani to, że jesienią ekipa z Gelsenkirchen wygrała 2:1, ani nawet to, że na derbowe zwycięstwo u siebie dortmundczycy czekają od 2011 r. Można tylko zgadywać, kto ma większe szanse, bukmacherzy zdecydowanych faworytów widzą w gospodarzach.

Gdybyśmy jednak na chwilę zapomnieli o osobności Revierderby, okazałoby się, że na Borussię stawiać trudno. Ostatnie mecze (trzy ligowe zwycięstwa z rzędu) wskazują, że wszystko, co najgorsze, już za ekipą Jürgena Kloppa, ale to nie znaczy, że sytuacja wróciła do normy. Dortmundzkiej bramki wciąż strzeże rozdygotana defensywa i niepewny bramkarz Roman Weidenfeller. Zranienie Borussii to żaden wyczyn, tydzień temu ostatni w lidze Stuttgart do ostatnich sekund miał nadzieję na punkt, choć w ogóle nie interesowały go ataki. Oddał dwa celne strzały i zdobył dwie bramki, obie wypracował po rzutach rożnych. A w sobotę dortmundzka defensywa na pewno nie wystąpi w galowym składzie, bo Łukasz Piszczek w środę w meczu z Juventusem uszkodził staw skokowy i nie zagra kilka tygodni. Nie wiadomo, czy gotowy będzie Sokratis Papastathopoulos, który z Turynu również wrócił z urazem.

Ale - to w skali sezonu wyjątkowe - bardziej zdziesiątkowane do meczu przystąpi Schalke. Tam urazy wyeliminowały siedmiu piłkarzy, udział kilku innych jest niepewny, właściwie jedyną dobrą wiadomością jest powrót do treningów Klaasa-Jana Huntelaara. Holenderski snajper nie dokończył meczu z Realem w 1/8 finału Ligi Mistrzów, na początku wydawało się, że będzie pauzował kilka miesięcy.

Pamiętajmy jednak, że mówimy o futbolowym zjawisku osobnym. Tylko szklana kula mogłaby przewidzieć, czy w sobotę wieczorem Schalke będzie bliżej miejsca w czwórce, dającego start w eliminacjach Ligi Mistrzów, czy może fani gospodarzy w końcu wyjdą z Westfalenstadion usatysfakcjonowani. Borussia zachowała co prawda szansę na ćwierćfinał Ligi Mistrzów (w Turynie przegrała 1:2), gra w 1/8 finału Pucharu Niemiec, ale dla kibiców nie ma lepszego prezentu niż pokonanie Schalke. Zwłaszcza w tym katastrofalnym sezonie, który Borussia zaczynała jako główny rywal Bayernu w walce o mistrzostwo, by po kilku miesiącach upaść na dno Bundesligi. Jesienią fani długo zachowywali spokój i skandowali: "Sześć lat sukcesów nie zniszczy sześć słabych meczów!". Na konferencji po spotkaniu z St. Pauli fanka odczytała nawet list miłosny do trenera Kloppa, w którym tłumaczyła: "Doprowadziłeś nas do sukcesów, my przeprowadzimy cię przez kryzys". Cierpliwość kibiców zaczęła się wyczerpywać dopiero na starcie wiosny, po porażce z Augsburgiem wygwizdali piłkarzy, a kapitanowie Weidenfeller i Mats Hummels podbiegli do trybun, by przeprosić za kolejny słabiutki występ.

Także dzięki kibicom Borussia przechodzi przez trudne chwile w niespotykanym stylu. Za trenerem stoi żółty mur kibiców i równie twardy mur w gabinetach prezesów. To akurat oba kluby różni, Klopp pracuje w Dortmundzie od 2008 r., Schalke w tym czasie zatrudniało aż sześciu szkoleniowców.

Futbolowe prace serbskiej graficzki. Jest Robert "Maszyna" Lewandowski [PLAKATY]


Kto wygra mecz?
Borussia Dortmund
44%
89 głosów
Schalke 04
56%
115 głosów