Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Bayern odżywa, a Lewandowski korzysta

4 : 0
Informacje
Bundesliga 2014/15 - 5. kolejka
Wtorek 23.09.2014 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Bayern Monachium
4
Paderborn
0
Składy i szczegóły
Bayern Monachium
Bramki: Goetze (8., 78.), Lewandowski (14.), Mueller (86.) Skład: Neuer - Lahm, Boateng (46. Rafinha), Dante, Alaba - Rode, Alonso (80. Hojbjerg) - Robben, Mueller, Goetze - Lewandowski (76. Bernat)
Paderborn
Skład: Kruse - Heinloth (46. Koc), Strohdiek, Huenemeier, Brueckner - Ziegler - Wemmer, Rupp (76. Ducksch), Stoppelkamp, Ouali (62. Vrancić) - Kachunga
Cudowne zagranie piętą Thomasa Muellera, które pozwoliło strzelić gola Mario Goetzemu, i piękny wolej Roberta Lewandowskiego. Może i trzeba pamiętać o tym, że rywale - SC Paderborn - to kompletne przeciwieństwo Bayernu, ale w grze mistrzów Niemiec wreszcie dało się zauważyć przebłyski najwyższej formy.
Wróciła płynność w wymianie pozycji, a piłkarze również podkręcili tempo podań, wreszcie szukając ich przy pierwszym kontakcie, nie po przyjęciu czy dłuższej chwili zastanowienia. Widać było automatyzm, ale przede wszystkim zadziorność i styl, który narzuca Bayernowi Pep Guardiola. Nie sposób nie powiązać tego z powrotem Arjena Robbena do pierwszej jedenastki, który wraz z Lewandowskim, Goetze i Muellerem wreszcie nadali tej drużynie groźny wygląd, ofensywny charakter. Zaledwie tydzień temu brak Holendra był bardzo widoczny w wymęczonym zwycięstwie nad Manchesterem City. Wtedy druga linia gwarantowała Bayernowi dominację, ale nie przyspieszenie, zdobywanie przewagi dryblingami i pojedynczymi zagraniami przy obrońcach rywala.

Bawarczycy po raz pierwszy w tym sezonie zabrali swoich przeciwników na karuzelę, wrzucając najwyższe tempo, odjeżdżając im, zanim piłkarze Paderborn mogli odnaleźć się na Allianz Arenie. Jednak trwało to ledwie kwadrans, dwadzieścia minut. Tak szybko jak Bayern wrzucił najwyższy bieg i strzelił dwa gole, znów zwolnił, obroty spadły, podania częściej wymieniano w strefie środkowej i w obronie. Xabi Alonso w pierwszej połowie wykonał ich ponad sto, co niejako pokazuje pełną kontrolę podopiecznych Guardioli, ale wcale nie świadczy o nieustannych atakach.

Bo to też nie jest czas na bicie rekordów strzeleckich, ale na nabieranie pewności, płynności i zrozumienia w grze - tak wciąż potrzebnego choćby we współpracy Muellera z Lewandowskim. Dziś wreszcie nie biegali w tym samym kierunku i do tych samych podań. Ich wspólna gra nie wymaga bowiem wymieniania uprzejmości w postaci asyst przy golach jednego i drugiego, ale na oferowaniu różnych rozwiązań dla głównych kreujących Bayernu. Polak schodził bardziej do lewej strony, Niemiec do prawej i choć nie był to świetny występ żadnego z nich - czego nie zmienią nawet bramki - Guardiola wreszcie mógł udowodnić, że gra tą dwójką w ataku może mieć sens. Lewandowski w tym jednym meczu zaliczył niemal tyle strzałów, co w poprzednich czterech występach w Bundeslidze.

Oczywiście ten duet będzie musiał sprawdzić się w znacznie trudniejszych okolicznościach, a i należy nadmienić, że Mueller momentalnie odżył w ataku Bayernu, gdy Lewandowskiego na boisku zabrakło. Bo także ostatni kwadrans spotkania, nawet jeśli nieporównywalny tempem do tego otwierającego mecz, przyniósł gospodarzom dwa gole. Po prostych akcjach, wynikających raczej ze zmęczenia ambitnych, ale piłkarsko znacznie bardziej ograniczonych zawodników Paderborn. Dla Bayernu nie był to mecz z sensacyjnym liderem Bundesligi, ale jakby kolejny krok drużyny dopiero dążącej do wysokiej formy.

- Zabijamy piłkarzy! - przecież tak ledwie dzień wcześniej Guardiola narzekał na napięty terminarz na początku sezonu. Po raz kolejny wskazywał też, że po bardzo trudnym mundialowym lecie wielu jego zawodników jest dalekich od optymalnej formy. Nie miał nic przeciwko temu, by w dalszej części sezonu mierzyć się z taką intensywnością spotkań, ale jego zdaniem przerwa między sezonami powinna być dłuższa. - W NBA grają co dwa, trzy dni, jednak latem odpoczywają aż cztery miesiące - tłumaczył Hiszpan.

Takie podejście Guardioli może tłumaczyć wcześniejsze eksperymenty z ustawieniem taktycznym i zestawieniem personalnym drużyny. Mistrz Niemiec w pewnych bólach się odradza, niejako też udowadniając, że ci piłkarze - maszyny czasem mogą przegrzać, przeciążyć własne systemy. Pierwsze przekonujące ligowe zwycięstwo jest sygnałem, że jakości i klasy Bayern nie utracił. Jak słusznie zauważył Guardiola, liczy się wynik na koniec sezonu. Sam fakt takiej uwagi Hiszpana pokazuje, że i jego punkt widzenia w tej kwestii nieco się zmienił.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live