Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Czy w Dortmundzie szaleją za Polakami

Poleciałem tam, żeby dowiedzieć się tego od ludzi, dzięki którym Borussia to raj dla piłkarzy - pisze w reportażu z Dortmundu Rafał Stec
Kto jest najlepszym graczem Borussii? Albo twoim największym idolem? Kibiców zagaduję przed meczami z Hannoverem i Szachtarem, przedstawiając się jako reporter ze Słowacji. Nie ujawniam, skąd przyleciałem, by uniknąć odruchowego sprawiania przyjemności przybyszowi, który "pewnie chciałby usłyszeć ciepłe słowo o rodakach". By nie narzucać skojarzeń. I sprawdzić, co tubylcy naprawdę myślą o Polakach.

24-letni Carsten Reinemann, zapytany konkretnie o Piszczka, rzucił: "Szczerze mówiąc, niewiele o nim wiem. To jeden z tych cichych facetów, którzy po prostu wykonują swoją robotę".

Alexander Wiewier (20 lat) o Błaszczykowskim. "Kuba nie robi wokół siebie hałasu, nie gwiazdorzy, a zawsze ma najwięcej energii. Chce grać lepiej, niż umie. Gdybym był zawodowym piłkarzem, chciałbym mieć podobny styl".

A co z Lewandowskim? To zupełnie osobny temat.

Jens Bracht (28 lat): "Nie wiem, czy Götze z Reusem się przyjaźnią, ale kiedy na nich patrzę, mam przekonanie, że tworzą grupę. Lewandowski nie tworzy. Nie jest naszym chłopakiem, czuć, że nie związał się emocjonalnie z Borussią. Zrozumiem, jeśli klub go czym prędzej sprzeda, byle nie do Monachium. Obiecuję, że swój powrót tutaj z Bayernem Lewandowski zapamięta na całe życie".

Cały reportaż w magazynie sport.pl ekstra, w poniedziałek z "Gazetą Wyborczą" i na Sport.pl Ekstra.



Więcej o: