Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Krzynówek: Milik przypomina mi Berbatowa

Przegląd prasy. - Kiedyś "Aptekarze" w taki sam sposób sprowadzili nieznanego Dimitara Berbatowa. Milik przypomina mi właśnie młodego Bułgara - komentuje w rozmowie ze środowym "Super Expressem" transfer Arkadiusza Milika do Bayeru Jacek Krzynówek, były zawodnik tego zespołu.
- Na początku Bułgar nie grał, był tylko szykowany na następcę legendy klubu i Bundesligi, Ulfa Kirstena - czytamy w środowym "Super Expressie" wypowiedź Jacka Krzynówka, 96-krotnego reprezentanta Polski. - Arek to inwestycja na przyszłość - dodaje.

Krzynówek grał w Bayerze w latach 2004-2006. Wystąpił w jego barwach w 68 meczach, w których zdobył 12 bramek i zaliczył 18 asyst (w Bundeslidze odpowiednio 52, 9 i 12). Z Leverkusen zagrał w Lidze Mistrzów, w której zdobył trzy bramki - przeciwko Realowi Madryt, AS Romie i Liverpoolowi. "Aptekarze" wyeliminowali pierwsze dwa zespoły, a zespół z Anfield zwyciężył w całych rozgrywkach. Wychowanek LZS-u Chrzanowice w Niemczech reprezentował również barwy 1. FC Nurnberg, VfL Wolfsburg i Hannoveru 96.

- Grałem w czterech niemieckich klubach. Leverkusen bije na głowę pozostałe pod względem profesjonalizmu i organizacji. To klub, który odważnie stawia na młodzież - podkreśla Krzynówek, a na pytanie, czy Milik dobrze wybrał odpowiada krótko: - Lepiej trafić nie mógł.

Krzynówek nie obawia się o młodego napastnika. - Jestem przekonany, że piłkarsko sobie poradzi. Na razie nie mówi po niemiecku i to jest kłopot, ale klub mu na pewno pomoże, wyśle go na intensywny kurs językowy, będzie miał także prywatnego nauczyciela.

Arkadiusz Milik, który w rundzie jesiennej zdobył w barwach Górnika Zabrze 7 bramek w 14 meczach i sprzedany do bayeru Leverkusen. Kwota transferu może wynosić od 2,5 miliona euro do nawet 3,5 milionów. 18-latek podpisał kontrakt do końca czerwca 2018 roku. Co ciekawe, jeszcze miesiąc temu mówił, że nie myśli o transferze.