Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Zamieszki na stadionie po spadku FC Koeln

W sobotę rozegrano ostatnie mecze w niemieckiej Bundeslidze. Borussia Dortmund z trzema Polakami w składzie oficjalnie obroniła tytuł mistrza Niemiec, a klub Sławomira Peszki musiał pogodzić się ze spadkiem do 2. Bundesligi. Zaprzepaszczona szansa na baraże tak rozwścieczyła kibiców FC Koeln, że po meczu z Bayernem na stadionie doszło do zamieszek. Interweniowała policja, a piłkarze w eskorcie schodzili do szatni.
FC Koeln, by myśleć o utrzymaniu w Bundeslidze w ostatniej kolejce musiało pokonać Bayern Monachium. Na nieszczęście zespołu Sławomira Peszki rywale przyjechali do Kolonii w najsilniejszym składzie mimo, że w najbliższych dniach wicemistrzów Niemiec czekają dwa najważniejsze mecze w sezonie. 12 maja piłkarze Bayernu zagrają z Borussią Dortmund o Puchar Niemiec, a tydzień później na własnym stadionie podejmą Chelsea Londyn w finale Ligi Mistrzów.

Sobotni mecz o utrzymanie Koeln z Bayernem przegrało aż 1:4, choć pierwsza bramka dla gości padła dopiero w 34. minucie meczu. W 54. minucie spotkania było już jednak aż 3:0 dla Bayernu i trudno było przypuszczać, że zespół Sławomira Peszki zerwie się nagle do ataku. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla gości, a honorową bramkę dla Kolonii zdobył Milivoje Novaković.

FC Koeln zajęło tym samym przedostatnie miejsce w końcowej tabeli i po siedmiu latach gry w elicie wraca do 2. Bundesligi. Inny spadkowicz to FC Kaiserslautern, który już od kilku kolejek był pewien swojego dalszego losu. Dzięki zwycięstwu nad Hoffenheim w barażach o utrzymanie walczyć będzie Hertha Berlin.

Po meczu na RheinEnergieStadion doszło do zamieszek z udziałem kibiców. Część z nich już wcześniej opuściła arenę wiedząc, że Kolonia straciła już szansę na utrzymanie. Jeszcze przed końcowym gwizdkiem, który rozbrzmiał pół minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, odpalono race i bomby dymne, a piłkarze musieli w eskorcie policji opuszczać murawę.

Kibice tylko na moment weszli na płytę boiska, ale kilkuset policjantów i stewardów miało okazję do przećwiczenia manewrów specjalnie na takie okazje. Policja szybko przepędziła najbardziej "aktywnych" fanów z powrotem na trybuny i opanowała sytuację przynajmniej na murawie.

Nieprzyjemnym akcentem zespół pożegnał się z gra w Bundeslidze, a jego lider i gwiazda reprezentacji Niemiec, Lukas Podolski z zespołem, w którym z przerwami grał przez sześć sezonów. Urodzony w Gliwicach napastnik od następnego sezonu zagra w Arsenalu Londyn.