Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Decydujące starcie w Manchesterze

Dla gospodarzy porażka będzie katastrofą, dla Chelsea fantastycznym zakończeniem sezonu, który wydawał się katastrofą. Relacja na żywo w niedzielę od 17.00 na Sport.pl.
Jeśli zwycięży MU, praktycznie zapewni sobie tytuł. Na dwie kolejki przed końcem zwiększy przewagę nad londyńczykami do sześciu punktów.

Jeśli wygra Chelsea, będzie o krok od mistrzostwa. Zostanie liderem, wyprzedzi rywali lepszym bilansem bramkowym, który w Anglii decyduje o miejscu przy równej liczbie punktów.

Niedzielni rywale od sześciu lat dzielą się tytułami dla najlepszej angielskiej drużyny. W tym sezonie długo wydawało się, że Chelsea na ligowe trofeum szans nie ma. Marzec ekipa ze Stamford Bridge zaczynała z 15 punktami straty do lidera. Wiarę w wygranie Premier League stracił trener Carlo Ancelotti, kibice opłakiwali najgorszy sezon od lat, pogodzili się, że na kolejne trofeum poczekają przynajmniej rok. Zależało im już tylko na czwartym miejscu, gwarantującym udział w Lidze Mistrzów. Piłkarze się jednak nie poddali.

Po pokonaniu w Londynie MU 2:1 Frank Lampard ostrzegał rywali, że to zwycięstwo może być kluczowym momentem sezonu. Było. Z dziewięciu ostatnich meczów w lidze jego drużyna wygrała osiem i jedno zremisowała. Wyprzedziła marzący o tytule Arsenal i wciąż sama może go obronić.

Ekipa z Old Trafford ostatnio częściej gubiła punkty, ale fani nie wyobrażają sobie, by straciła mistrzostwo. W jej szatni charakteru, woli i umiejętności wygrywania jest nie mniej niż na Stamford Bridge. "Do głów piłkarzy MU nigdy nie dociera, że stracili szansę na zwycięstwo" - mówią Anglicy. Nie docierało także, gdy na wyjeździe do przerwy przegrywali z Blackpool i West Hamem 0:2. Oba mecze wygrali. Bez tych punktów, o 19., rekordowym mistrzostwie, "Czerwone Diabły" mogłyby zapomnieć.

Zagadką trenera Aleksa Fergusona pozostanie, jak sprawił, że jego objedzeni trofeami piłkarze wciąż wydają się nienasyceni. Rio Ferdinand, przywódca defensywy MU, narzekał niedawno, że od 2007 r. jego zespół cztery razy dochodził do półfinału LM i tylko raz rozgrywki wygrywał. - W ostatnich latach przeżyłem mnóstwo rozczarowań - biadolił stoper. Tego, że w tym czasie żaden zespół częściej do najlepszej czwórki LM się nie przebijał, nie zauważył. - Jeśli nie zdobędziemy mistrzostwa, będę zrozpaczony. Chcę go w tym roku i każdym następnym. Mamy mnóstwo rzeczy do wygrania - opowiadał Ferdinand.

W obu zespołach wszyscy są zdrowi, za faworyta uchodzą gospodarze, którzy w tym sezonie na Old Trafford w lidze stracili ledwie dwa punkty.