Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Wyprzedaż w Manchesterze City?

Brak awansu do Ligi Mistrzów może spowodować w Manchesterze City wyprzedaż kluczowych zawodników. Wszystko w związku z nowymi finansowymi regulacjami UEFA, który zabraniają wydawać więcej niż wynoszą przychody klubu.
0 : 1
Informacje
Premier League 2010/11 - 34. kolejka
Poniedziałek 25.04.2011 godzina 21:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Blackburn
0
0
0
Manchester City
0
1
1
Składy i szczegóły
Blackburn
Żółte kartki:
Jones, Emerton
Skład:
Robinson - Salgado, Samba, Phil Jones, Givet (85. Diouf) - Emerton, Dunn (63. Rochina), Jermaine Jones, Olsson - Benjani (70. Kalinic), Roberts
Manchester City
Bramka:
Dżeko 75'
Żółte kartki:
Barry, Balotelli, De Jong
Skład:
Hart - Zabaleta, Kompany, Lescott, Kolarov - De Jong, Barry, Adam Johnson (72. Dżeko), Toure Yaya, Silva (90. Boyata) - Balotelli (83. Vieira)
Odkąd w 2008 roku Manchester City zostało kupione przez szejka Mansoura, wydało na wzmocnienia drużyny około 250 milionów funtów. Po wprowadzeniu przez UEFA finansowego fair-play wydawanie takich pieniędzy nie będzie możliwe. Dlatego działaczom The Citizens bardzo zależy na awansie do Ligi Mistrzów i pieniądzach jakie będzie można tam zarobić (może to być nawet 40 milionów w funtów w zależności od tego jak daleko się awansuje). Większe przychody będą oznaczać możliwość większych wydatków.

Jeśli do LM nie uda się awansować to Manchester, aby dokonać wzmocnień, będzie musiał zacząć sprzedawać i zarabiać na swoich zawodnikach.

Przygotowano już nawet listę potencjalnych zawodników do sprzedaży. Są to Carlos Tevez, Shay Given, Wayne Bridge, Jo, Shaun Wright-Phillips, Roque Santa Cruz i Emmanuel Adebayor. W City liczą, że dałoby się na nich zarobić około 80 milionów funtów.

Manchester City zajmuje obecnie czwartą, dającą grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów, lokatę w Premier League. W poniedziałkowy wieczór zmierzą się z Blackburn Rovers. Goniący ich Tottenham ma jeden punkt mniej i jedno spotkanie więcej rozegrane.

"Wina jest po mojej stronie" - Arsene Wenger »


Więcej o: