Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Liverpool odwoła się od czerwonej kartki dla Joe Cole'a

Trener Liverpoolu Roy Hodgson zapowiedział, że jego klub chce się odwołać od czerwonej kartki, którą w meczu z Arsenalem obejrzał Joe Cole. Nowy gracz "The Reds" opuścił boisko w inauguracyjnym spotkaniu z Arsenalem pod koniec pierwszej połowy, po faulu na przymierzanym do reprezentacji Polski Laurencie Koscielnym. Do Cole'a pretensji nie miał nawet znany z ostrej krytyki boiskowych brutali Arsene Wenger.
W 45. minucie spotkania zakończonego remisem 1:1, po ostrym wejściu Cole'a Koscielny opuścił boisko na noszach. Ostatecznie jednak okazało się, że nie odniósł poważnego urazu i zagrał do końca spotkania.

Po meczu Roy Hodgson nie kwestionował decyzji arbitra, ale potwierdził, że klub rozważa odwołanie się od kary trzech meczów zawieszenia dla Cole'a, która wyklucza go z gry w lidze do 19. września. - Oglądałem powtórki telewizyjne, które pokazały, że miał trochę pecha - powiedział trener Liverpool'u o faulu Cole'a. - Nie atakował rywala, tylko celował w piłkę, a rywal skręcił nogę tak, że w nią trafił - tłumaczył. - To nie była poważna kontuzja, bo Koscielny wyszedł na drugą połowę. Zobaczymy, czy jest jakaś droga, by rozpatrzyć ponownie całą sytuację - dodał.

Hodgson podkreślił, że Cole jest znany z gry fair. - Nigdy wcześniej nie był wyrzucony z boiska, miał niewiele żółtych kartek. Każdy kto obserwuje grą Joe, wie, że nie szuka rozlewu krwi - usprawiedliwiał swojego zawodnika Hodgson. Poparł go też trener rywali, Arsene Wenger. - On nie jest graczem, o którym można powiedzieć, że usiłuje ranić rywali. To nie jego styl - przyznał trener Arsenalu, znany z ostrej krytyki boiskowych brutali.

Przeczytaj relację minuta po minucie z meczu Liverpool - Arsenal ?