Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga angielska. Sahara Group w kolejce po Liverpool

Według Financial Times indyjski konglomerat energetyczny, Sahara Group zainteresowany jest kupnem angielskiego klubu piłkarskiego FC Liverpool.
Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł. ?

Osoba związana z Sahara Group należącą do Subrata Roya, powiedziała, że właściciel już od kilku miesięcy prowadzi rozmowy z klubem Premier League. Brak porozumienia do tej pory jest skutkiem dużego zadłużenia Liverpoolu.

- [Liverpool] ma ogromne długi. Za zeszły rok zanotowany dług na poziomie 351 milionów funtów. Dlatego też uważamy, że cena za klub powinna być niższa niż chciałby tego obecny właściciel.

Sahara Group jest głównym sponsorem indyjskiej reprezentacji krykieta. Chęć kupna klubu angielskiej ligi płyną z całego świata. Do tej pory zainteresowanie wyrazili Chińczycy, Syryjczycy, Kuwejtczycy i Amerykanie. Niektórzy z inwestorów prowadzą już rozmowy dotyczące przejęcia. Zupełnie jak konsorcjum z Indii.

Obecnymi właścicielami są: Tom Hicks i George Gillett. Fani klubu z Liverpoolu nie darzą zbytnią sympatią obu panów. Według kibiców Amerykanie odpowiedzialni są za wciąż rosnący dług.

Tak szerokie zainteresowanie losami Liverpoolu ma wręcz wymiar symboliczny. Angielska Liga jawi się na jako prestiżowa, a posiadanie zespołu z Wysp Brytyjskich jako wyznacznik statusu inwestorów ze Wschodu. Chelsea należy do Rosjanina Romana Abramovicha, Birnigham City do Carsona Yeunga z Honk Kongu. Fulham to własność Mohameda Al - Fayeda, no a Manchester City do dubajskiego szejka Mansoura bin Zayed Al Nahyana.

Oprócz Subarta Roya, chętnie w posiadanie byłego klubu Jerzego Dudka wejdzie chiński biznesmen, Kenny Huang, który obecnie inwestuje w raczkująca dopiero, niższą ligę koszykówki w Chinach. Jest również właścicielem magazynu traktującego o koszykówce, a także dwóch agencji marketingowych, zajmujących się sportem.

Huang posiada również 15% udziałów w Clevleand Cavaliers, chociaż jak podaje NBA: "Pan Huang nigdy nie wyraził chęci kupna większościowych udziałów nie tylko w klubie z Cleveland, ale w jakimkolwiek innym klubie naszej ligi"

Kolejnym, który ostrzy zęby na klub z miasta Beatlesów jest Rafed Al Kharafi, bratanek kuwejckiego multimilionera Nassera Al Kharafiego. Rafed próbował już dwukrotnie w ciągu dwóch lat kupić Liverpool.

Oferta kupna na Wyspy Brytyjskie napłynęła również z Syrii. Yahya Kirdi, twierdzi, że rozmowy prowadzone przez niego z włodarzami "The Reds" są już bardzo zaawansowane. Dan Diamond, rzecznik prasowy Syryjczyka, powiedział, że starania jego pracodawcy wspiera grupa wpływowych biznesmenów z Zatoki Perskiej.

Ostatnim, ale nie mniej ważnym potencjalnym kupcem jest Rhone, grupa z prywatnym kapitałem.

Wszyscy Ci inwestorzy, pragną wzmocnić już silną markę jaką jest Liverpool. Azjatyccy biznesmeni pragną szczególnie popularyzować piłkę nożną na ich kontynencie. Przywróceniu dawnej chwały klubowi ma pomóc również nowy trener - Roy Hodgson.

Odniesienie sukcesów na polu nie tylko krajowej ligi, ale również w rozgrywkach europejskich, przy jednoczesnym zysku, może być niezwykle trudne.

Z obecnych dwudziestu klubów ligi angielskiej, najdroższej na świecie, tylko jedenaście zespołów może pochwalić się dodatnim saldem na koniec roku 2009. Liverpool w oświadczeniu podatkowym określił swoje straty na 54, 8 miliona funtów.

Manchester United z tarczą, na tarczy Chelsea Londyn ?