Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. City nie zagra w Lidze Mistrzów, ale wciąż chce kupować

Po środowej porażce z Tottenhamem Manchester City stracił szansę na udział w Lidze Mistrzów w sezonie 2010/11. Wszystko wskazuje jednak na to, że niewiele zmieni to cele transferowe będącego we władaniu szejków klubu. Niepewny natomiast jest los Roberto Manciniego.
Manchester nie zajmie czwartego miejsca premiowanego startem w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Oznacza to, że trener Roberto Mancini nie zrealizował jedynego stojącego przed nim celu. Nie wiadomo, jak zareaguje na to szejk Mansour bin Zayed Al Nahyan, który nie szczędził wydatków na wzmocnienia klubu przed sezonem.

- Myślę, że pozostanę na stanowisku, dlaczego nie? Pracowałem tylko pięć miesięcy i w kolejnym sezonie zbudujemy drużynę od której będziemy mogli oczekiwać czegoś specjalnego - mówił dziennikarzom po meczu z Tottenhamem Mancini. - Gdybyśmy osiągnęli czwarte miejsce, zrobilibyśmy świetną robotę. Jeśli zabrakło nam punktu lub dwóch to znaczy że wykonaliśmy dobrą robotę - filozoficznie stwierdził Mancini.

Kaka nie przejdzie City?

Brak perspektyw na występy w Lidze Mistrzów oznacza, że do Manchesteru nie przejdzie Kaka z Realu Madryt. City chciało dąć za niego 110 milionów euro, ale wątpliwe jest, by Brazylijczykowi wystarczyły występy w Lidze Europejskiej.

Nie oznacza to jednak, że City ograniczą zakupy. Przykład na to, że polityka dużych wzmocnień daje efekty dał Roman Abramowicz, który od 2003 roku sukcesywnie wzmacniał Chelsea i po dwóch latach doczekał się mistrzostwa Anglii. Nadzieje na powtórzenie tej drogi mają w Manchesterze. - Kiedy szejk przejął klub, chciał zmienić jego historię i przyszłość - powiedział niedawno Mancini.

Tottenham wygrał bój o Ligę Mistrzów ?


Więcej o: