Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Kapustka popełnił błąd? "Bawią mnie takie opinie"

- Moim zdaniem powinien jeszcze rok zostać w ekstraklasie - twierdzi Wojciech Stawowy. - Cieszmy się, że trafił do mistrza Anglii, a nie np. austriackiej Admiry - mówi Robert Podoliński. - W Leicester na pewno go wzmocnią - dodaje Jacek Zieliński. Tak transfer 19-latka widzą byli trenerzy Bartosza Kapustki.
O przejściu Kapustki do Leicester City mówiło się już od kilku tygodni, ale dopiero na dziesięć dni przed startem sezonu Premier League potwierdzono transfer. Kwota na ponad siedem milionów funtów - tak twierdzą angielskie media, polskie źródła mówią o niższej sumie - potwierdza reputację wielkiego talentu 19-latka, który wypromował się w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy w Cracovii i reprezentacji Polski. Zapytaliśmy jego byłych trenerów klubowych, co sądzą o tym transferze.

- Myślę, że to najlepszy wybór z tych, które były możliwe. Trafia do mistrza Anglii, do zespołu, który będzie grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Do tego dochodzą rozgrywki ligowe, Puchar Anglii, Puchar Ligi... Będzie miał sporo szans, by się pokazać. Wierzę, że po odejściu N'Golo Kante i prawdopodobnym transferze Riyada Mahreza dostanie swoją szansę - mówi Jacek Zieliński, obecny szkoleniowiec Cracovii u którego Kapustka stał się jednym z liderów drużyny.

- Trochę bawi mnie to mówienie, że to mógł być zły wybór i lepsza byłaby np. Austria czy Holandia. W końcu mamy nastolatka, którego chce mistrz Anglii, Chorwaci nie mieliby z tym pół problemu. Ma dwie ręce i dwie nogi, o jego głowę jestem spokojny. Daj Boże, żeby kolejni podążali jego drogą i żebyśmy nie zastanawiali się czy talenty wybiorą Admirę Wacker czy innego średniaka - dodaje Robert Podoliński, który z Kapustki chciał zrobić nawet kapitana Cracovii, gdy ten miał zaledwie 17 lat.

Z kolei Wojciech Stawowy - u niego młody reprezentant Polski zaczął treningi z pierwszą drużyną - jest bardziej sceptyczny. - Leicester City gra w zupełnie inny sposób, niż drużyny w których Kapustka dotychczas występował. Tam szukają najprostszych sposobów na przeprowadzenie akcji. Z dopasowaniem się do tego Bartek może mieć problemy, bo jest piłkarzem bardziej technicznym, do gry kreatywnej, kombinacyjnej. Ale to moja jedyna obawa - tłumaczy. Zieliński odrzuca te wątpliwości: - Jeśli chodzi o fizyczność szybko dojdzie do pułapu ligi angielskiej, jest bardzo mocny motorycznie. Myślę, że będzie mieścił się w czubie jeśli chodzi o wyniki badań. A w Anglii wzmocnią go jeszcze tak, jak każdego młodego. Będzie gotowy.

Kapustka skautom angielskiego klubu spodobał się także dlatego, że jest piłkarzem uniwersalnym. Może grać na skrzydle, jak i w środku pola. Gdzie polscy trenerzy widzą jego miejsce na boisku? - Myślę, że jego przyszłościowa pozycja to "playmaker". Ale w Leicester ma większą szansę występować na boku, tak jak w Cracovii grając fałszywego skrzydłowego i schodząc do środka - dodaje obecny szkoleniowiec "Pasów". Podoliński zgadza się z tą opinią: - Dla mnie to naturalna "ósemka" lub "dziesiątka". Może nawet zagrać jako defensywny pomocnik, mimo tego, że nie ma jeszcze najlepszych warunków fizycznych. Ma dobry timing w odbiorze, potrafi zagrać ciałem. Jestem przekonany, że poradzi sobie i na skrzydle, i na każdej pozycji w środku pola.

Z kolei Stawowy zwraca uwagę na charakterystykę całej ligi angielskiej, nie tylko Leicester. - Mam bardzo dużo sentymentu dla Bartka, ale uważam, że pasowałby do innej ligi, jak hiszpańska, albo Ajax Amsterdam o którego zainteresowaniu Kapustką słyszałem. Natomiast w Anglii są wielcy trenerzy, m.in. Pep Guardiola i Arsene Wenger, którym przy dobrej grze może szybko wpaść w oko. Oczywiście w Leicester także trafił pod skrzydła bardzo dobrego szkoleniowca, Claudio Ranieriego. Na pewno drzwi do wielkiego futbolu otworzyły się przed Bartkiem bardzo szeroko - dodaje.

Stawowy twierdzi, że "jest bardzo dobrze przygotowany mentalnie i nie będzie miał problemów z aklimatyzacją. Dla niego nie ma różnicy, czy to klub zagraniczny, czy reprezentacja Polski". Tak samo uważa Podoliński: - Tempo w jakim odpalił może zawrócić w głowie, ale jemu to nie grozi. On ma naturalny dar, charyzmę, którą pokazuje na boisku. Jest niesamowicie pewny siebie.

Z Leicester City Kapustka podpisał pięcioletni kontrakt, w nowym klubie będzie występował z numerem 14 na koszulce.



Strzelił gola Barcelonie, a teraz gra w Górniku Łęczna. Kariera do poprawki, ale wybranka piękna! [ZDJĘCIA]