Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Puchar Anglii. Arteta: Wenger nas natchnął

Kiedy Arsenal przegrywał z Hull w finale Pucharu Anglii 0:2, wydawało się, że wyczekiwanie fanów ?Kanonierów? na trofeum jeszcze się wydłuży. Arsenal ostatecznie odrobił jednak straty i wygrał w dogrywce, a Mikel Arteta przekonuje, że wielka w tym zasługa ich trenera Arsene'a Wengera.


Do przerwy "Kanonierzy" przegrywali 1:2. Gdyby nie odrobili strat, zapewne znów zaczęły się pojawiać pytania o przyszłość Wengera w Arsenalu. Mikel Arteta wyjawił jednak, że Francuz w szatni pokazał, dlaczego wciąż jest na tym stanowisku, i zainspirował swoich podopiecznych do walki w drugiej połowie.

- Jego przemowa w przerwie meczu była fantastyczna. Przekonywał nas, żebyśmy w dalszym ciągu wierzyli w sukces i żebyśmy wciąż grali w taki sposób jak przed przerwą, a odrobimy stratę - przekonuje. Arsenal faktycznie odrobił straty i doprowadził do dogrywki. Tam gol Aarona Ramseya dał "Kanonierom" upragniony Puchar Anglii.

- Bardzo chciał widzieć spokój w naszej grze. Gdy tracisz dwie bramki, zawsze najtrudniejsze jest rozpoczęcie pościgu, strzelenie tej pierwszej bramki. Nam udało się to dość szybko, więc mecz wciąż był do wygrania. Myślę, że pokazaliśmy wiele klasy i doświadczenia. To bardzo szczęśliwy dzień - kontynuował Hiszpan.

Wygrana w finale Pucharu Anglii przerwała trwającą dziewięć lat serię Arsenalu, podczas której nie zdobyli oni żadnego trofeum. Czy wkrótce okaże się, że był to jednorazowy sukces, czy może początek lepszych czasów na Emirates Stadium?

- Mamy wszystko, żeby z roku na rok się poprawiać. Robiliśmy to przez ostatnie dziewięć lat, dotarliśmy teraz do tego miejsca i jestem przekonany, że możemy zacząć budować jeszcze silniejszą drużynę. Mamy wielu młodych zawodników z potencjałem, więc najlepsze z pewnością jeszcze przed nami - zakończył Arteta.

Czy w kolejnych latach Arsenal zacznie seryjnie sięgać po trofea?