Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Szczęsny: Jesteśmy za głupi, żeby obracać tak dużymi kwotami

- Zarabiam naprawdę duże pieniądze i dopóki nie skończę studiów ekonomicznych, to nie będę umiał mądrze nimi obracać. Można gdybać, w co warto inwestować, ale od decyzji są specjaliści - mówi w rozmowie ze Sport.pl Ekstra Wojciech Szczęsny.
Szczęsny zarabia w Arsenalu 30 tys. funtów tygodniowo, ale nie uważa, żeby pieniądze przewróciły mu w głowie. - Im jest ich więcej, tym bardziej przeszkadzają (śmiech). Myśl, że na graniu w piłkę można nieźle zarobić, jest motywująca. Kiedy przyjeżdżałem do Anglii, wiedziałem, że jeśli osiągnę to, czego chcę, zostanę bogatym mężczyzną. Teraz, kiedy mam pieniądze, to nie myślę o nich - mówi bramkarz reprezentacji Polski w rozmowie z Robertem Błońskim.

Gracz Arsenalu przyznaje, że sam nie decyduje o inwestycjach. - W klubie każdy piłkarz ma indywidualnego doradcę. Jesteśmy od kopania piłki i wydawania pieniędzy. Niech inwestują ci, którzy znają się na tym lepiej. Zarabiam naprawdę duże pieniądze i dopóki nie skończę studiów ekonomicznych, to nie będę umiał mądrze nimi obracać. Można gdybać, w co warto inwestować, ale od decyzji są specjaliści. Jestem na tyle inteligentny, by zdawać sobie sprawę, że jestem za głupi, by uważać, że potrafię inwestować własne pieniądze - szczerze mówi Szczęsny.

W co inwestuje? Głównie w nieruchomości. - Mam dwa apartamenty w Londynie i mieszkanie w Warszawie. Drugie kupiłem mamie. Apartament w Londynie jest pusty, zostały gołe ściany, moja kobieta urządza i dekoruje po swojemu, to jej hobby. Potem go wynajmiemy. Poza tym szukam działki pod Londynem, by spełnić marzenie i wybudować dom. Nieruchomości to moja pasja i pomysł na inwestycję. Moja kobieta strasznie się wk..., ale potrafię położyć się z laptopem i przez trzy godziny szukać nieruchomości, na których potencjalnie można zarobić. To mnie pochłania, ale bardzo mi się podoba. Dziewczynie mniej i mówi wtedy: "Jesteś nudny w łóżku" - opowiada Szczęsny.

Cały wywiad w Sport.pl Ekstra

W wywiadzie dla Sport.pl Ekstra Szczęsny mówi także o tym, co ma w garażu, oraz o tym, czy wciąż słucha się porad ojca. Zdradza też, jak zareaguje, jeśli siądzie na ławce w meczu z Ukrainą, oraz odpowiada na pytanie, czy widzi się w innym klubie niż Arsenal.

Cały wywiad znajdziesz w Sport.pl Ekstra oraz w "Gazecie Wyborczej".