Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Pierwszy hat trick van Persiego

2 : 3
Informacje
Premier League 2012/13 - 3. kolejka
Niedziela 02.09.2012 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Southampton
1
1
2
Manchester United
1
2
3
Składy i szczegóły
Southampton
Bramki:Lambert (16.), Schneiderlin (56.)
Kartki:Hooiveld - żółta
Skład:K.Davis - Clyne, Fonte, Hooiveld, Fox - Puncheon (74. Mayuka), S.Davis, Schneiderlin, Ward-Prowse - Lallana (79. Rodriguez), Lambert (75. Do Prado)
Manchester United
Bramki:Van Persie (23., 87., 90.)
Skład:Lindegaard - Rafael, Ferdinand, Vidić, Evra - Valencia, Cleverley (61. Scholes), Carrick - Kagawa (61. Nani) - Van Persie, Welbeck (72. Hernandez)
Holender zapewnił Manchesterowi United zwycięstwo z Southampton 3:2. Alex Ferguson poprowadził ?Czerwone Diabły? w lidze po raz 1000.
Nikt nie zliczy, ile z tych meczów przebiegało i kończyło się tak jak ten wczorajszy. Pięć minut przed końcem MU przegrywał, gdyby poległ na boisku beniaminka, po trzech meczach miałby tylko 3 punkty, a prasa ogłosiłaby kryzys wicemistrza kraju. Ale do szatni na Old Trafford od lat wpuszczani są wyłącznie piłkarze, do których, jak opowiadał kiedyś stoper Rio Ferdinand, "nigdy nie dociera, że zostali pokonani".

Robin van Persie, choć pracuje w MU mniej niż miesiąc, zasady obowiązujące w klubie zrozumiał szybko. W niedzielę sprowadzony za 24 mln funtów z Arsenalu napastnik trafiał w 87. i 90. minucie. Mógł zdobyć cztery bramki, ale po przerwie zmarnował rzut karny. Próbował strzelać a la Panenka, lekkie uderzenie odbił bramkarz Kelvin Davis. - Dwa razy zagrał w pierwszej jedenastce i strzelił cztery gole. Statystykę ma świetną - mówił trener Alex Ferguson.

Atak MU przez następny miesiąc będzie opierał się na van Persiem, bo uraz leczy Wayne Rooney. Ferguson tłumaczył kilka dni temu, że kontuzja może być błogosławieństwem, bo angielski napastnik od początku sezonu nie był w pełni sił, a teraz może spokojnie pracować nad formą na siłowni.

W niedzielę 71-letni Szkot po raz 1000 prowadził MU w meczu ligowym. Jak zwykle przy tego typu okazjach (jubileuszy i bitych przez Fergusona rekordów w ostatnich latach nie brakowało) opowiadał, że nigdy nie spodziewał się, że będzie trenerem tak długo, że codzienny przyjazd do centrum treningowego wciąż sprawia mu satysfakcję, że zazwyczaj jego koledzy po fachu pracowali z jedną wielką drużyną, a on może takich wymienić kilka. O emeryturze, ku rozpaczy fanów innych zespołów mierzących w mistrzostwo, nie wspomniał.