Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Arsenal jedzie do Afryki. Wenger: Musieliśmy nieco poświęcić sport

Arsenal planuje pierwszą od 19 lat wizytę w Afryce. Na przedsezonowy sparing wybiera się do dręczonej niepokojami Nigerii. - Musieliśmy poświęcić nieco sportowy aspekt przygotowań. Ścigamy się z innymi klubami - przyznaje trener Arsene Wenger.
Nie wiadomo jeszcze, kto będzie przeciwnikiem "Kanonierów" w meczu zaplanowanym na 5. sierpnia, ale ma być to "wiodąca afrykańska drużyna".

Towarzystkie spotkanie zostanie rozegrane na Stadionie Narodowym w Abudży, mogącym pomieścić 60 tys. widzów.

Zespół Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego ma odwiedzić też Chiny, Malezję i Hong Kong. Ostatnio był w Afryce w 1993 r. podczas tournee po RPA.

- Musieliśmy poświęcić nieco sportowy aspekt przygotowań - przyznaje Wenger, przyzwyczajony do rozgrywania sparingów w Austrii, a następnie uczestniczenia w towarzyskim "Emirates Cup".

- Ścigamy się jednak z innymi klubami. Będąc na mundialu w RPA, zauważyłem, jak popularny Arsenal jest w Afryce, zwłaszcza w Nigerii. To niewiarygodne.

- W pewnym stopniu przestraszyłem się nawet popularności Arsenalu. Również w Kenii, to absolutnie niewiarygodne - opisuje Francuz.

- Bądźmy szczerzy. Tournee ma swoje plusy i minusy - mówi. - Plusem, oczywiście, jest to, że można spotkać się z kibicami w Azji. Gdy się tam pojedzie, dopiero można zdać sobie sprawą, jak ogromną rzeczą jest tam Premier League i twój klub - wyjaśnia Francuz.

Islamistyczna grupa Boko Haram od dwóch lat wszczyna w Nigerii walki.

Ataki zdarzają się najczęściej na północy najgęściej zaludnionego państwa na kontynencie, ale kilka ataków miało miejsce również w centralnie położonej stolicy kraju.

26. kwietnia redakcja lokalnego dziennika "This Day" została zaatakowana przy pomocy samochodu-pułapki, a w zeszłym roku na biuro ONZ-u i siedzibę policji atak przypuścili zamachowcy-samobójcy.

Sekta, w kraju zamieszkałym przez muzułmanów i chrześcijan, domaga się uczynienia religii muzułmańskiej oficjalną religią państwa. Obwinia się ją za setki ofiar od czasu rozpoczęcia przeciwrządowego powstania w 2009 r.