Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Dyrektor sportowy Liverpoolu odchodzi

Damien Comolli był dyrektorem sportowym angielskiego klubu od 2010 r. Rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron wyjaśniając, że powodem są sprawy rodzinne. - Mamy strategię i mam wrażenie, że Damien nie jest najprawdopodobniej najlepszą osobą, by ją zrealizować - powiedział jednak prezes klubu Tom Werner.
Comolli był krytykowany za większość transferów jakie przeprowadził Liverpool podczas jego pracy przy Anfield Road. Odkąd w listopadzie 2010 r. przeniósł się tam z AS Saint-Etienne, Liverpool wydał na transfery 115 mln funtów. M.in. na Andy'ego Carrola (35 mln), Stewarta Downinga, czy Jordana Hendersona (obaj po ok. 20 mln), którzy nie spełnili oczekiwań kibiców. Ten pierwszy, który jest najdroższym piłkarzem sprowadzonym do klubu w historii Liverpoolu, strzelił zaledwie dziewięć goli we wszystkich rozgrywkach. Cała trójka nie ma miejsca w pierwszym składzie.

Comolli, poza pracą w klubach we Francji, ma za sobą również zatrudnienie w Tottenhamie. Sprowadził do londyńskiego klubu obecne gwiazdy - Garetha Bale'a i Lukę Modricia - ale odszedł w 2008 r. gdy zwolniono trenera Juande Ramosa. Francuz nie potrafił dogadać się z nowym szkoleniowcem Tottenhamu Martinem Jolem. W Liverpoolu został zatrudniony zaledwie miesiąc po przejęciu klubu przez amerykańskie konsorcjum Fenwey Sports Group.

Comolliego broni obecny trener Liverpoolu Kenny Dalglish, który twierdzi, że odkąd przejął drużynę w styczniu zeszłego roku, miał ostatnie słowo przy każdym transferze Liverpoolu. - Damien był bardzo pomocny przy każdym transferze o jaki się staraliśmy. Gdy kogoś chciałem, on się tym zajmował i wykonywał doskonałą robotę - mówi Dalglish.

W tym sezonie Liverpool rozczarowuje. Co prawda klub zdobył Puchar Ligi - pierwsze trofeum od sześciu lat - i walczy o finał Pucharu Anglii (w sobotę w rewanżu zagra z Evertonem, w pierwszym meczu wygrał 3:2), ale w lidze jest dopiero ósmy, bez szans na awans do Ligi Mistrzów. Do czwartego Tottenhamu, na pięć kolejek przed końcem sezonu traci 13 punktów. To właśnie pierwsza czwórka w tabeli, była celem, jaki przed zespołem postawili amerykańscy właściciele.

- Z Damienem świetnie mi się pracowało i miałem z nim bardzo dobre stosunki zawodowe i prywatne. Jestem zawiedziony, ale w futbolu niewiele może zaskoczyć - skomentował Dalglish.

Liverpool » z trzecim bramkarzem przeciw Evertonowi


Więcej o:
Komentarze (6)
Premier League. Dyrektor sportowy Liverpoolu odchodzi
Zaloguj się
  • Gość: gość

    Oceniono 10 razy 10

    "W tym sezonie Liverpool rozczarowuje. Co prawda klub zdobył Puchar Ligi - pierwsze trofeum od sześciu lat - i walczy o finał Pucharu Anglii (w sobotę w rewanżu zagra z Evertonem, w pierwszym meczu wygrał 3:2)"
    padłem, po prostu padłem, widzę że znajomość rozgrywek angielskich u Waszych dziennikarzy stoi naprawdę na bardzo wysokim poziomie, tylko że podczas przeczesywaniu internetu w celu znalezienia newsa umknęło Wam że w tych rozgrywkach zarówno finał jak i oba półfinały w których o awansie do finału zadecyduje jeden mecz, rozgrywane będą na Wembley,

  • mightbite

    Oceniono 3 razy 3

    Trzeba przyznac, ze strategia Comolliego co do kluczowych transferow na zawsze pozostanie juz chyba zagadka. Mial sciagac zawodnikow mlodych i nieznanych, bazujac na statystykach oraz wpolczynniku potencjalnej ceny. Zamiast tego sciagnal Carrolla, Hendersona i Downinga za niebotyczne sumy. O ile jeszcze Carroll i Henderson sa przynajmniej mlodzi to nie wiem na jakiej podstawie zostal sprowadzony Downing. Wspolczesne kluby pilkarskie- jesli nie sa zabaweczka w rekach bogatych wlascicieli- opieraja sie rowniez na aspekcie finansowym oraz marketingowym sprowadzanych pilkarzy. Mam wrazenie, ze LFC czeka jeszcze niejeden "swiezy start", "proces odbudowy" itd

  • Gość: Kerbin

    Oceniono 2 razy 2

    "gdy zwolniono trenera Juande Ramosa. Francuz nie potrafił dogadać się z nowym szkoleniowcem Tottenhamu Martinem Jolem"

    Ehmm, chyba odwrotnie?

  • Gość: Kerbin

    Oceniono 1 raz 1

    Powtórzę, bo widzę, że nie dotarło. Drogi autorze powyższego tekstu. Martin Jol był trenerem Spurs przed Ramosem, którego z kolei zastąpił obecny szkoleniowiec Tottenhamu, czyli Harry Redknapp. W związku z tym zdanie "gdy zwolniono trenera Juande Ramosa. Francuz nie potrafił dogadać się z nowym szkoleniowcem Tottenhamu Martinem Jolem" jest błędne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX