Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Puchar Anglii. Brytyjska prasa po derbach Manchesteru: "Zrobili Poznań"

2 : 3
Informacje
Puchar Anglii 2011/2012 - III runda
Niedziela 08.01.2012 godzina 14:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Manchester City
0
2
2
Manchester United
3
0
3
Składy i szczegóły
Manchester City
Bramki:Kolarov (48.), Aguero (64.)
Kartka:Kompany - czerwona
Skład:Patilimon - Richards, Kompany, Lescott, Kolarov - Milner, De Jong - Nasri (82. Hargreaves) - Johnson (46. Zabaleta), Aguero, Silva (46. Savic)
Manchester United
Bramki:Rooney (10., 39.), Welbeck (30.)
Kartki:Nani, Welbeck, Evra, Ferdinand - żółta
Skład:Lindegaard - Jones, Smalling, Ferdinand, Evra - Valencia, Carrick, Giggs, Nani (60. Scholes) - Welbeck (75. Anderson), Rooney
PRZEGLĄD PRASY. W meczu III rundy Pucharu Anglii Manchester City przegrał na własnym stadionie z lokalnym rywalem United 2:3 i odpadł z rozgrywek. Gorące derby obszernie komentuje brytyjska prasa skupiając się przede wszystkim na kontrowersyjnej pracy sędziego oraz powrocie na boisko Paula Scholesa. Co ciekawe, w relacjach angielskich gazet znalazł się też polski akcent
Pucharowe derby Manchesteru zostaną zapamiętane na długo. "Czerwone Diabły" po dwóch golach Wayne'a Rooney'a i trafieniu Danny'ego Welbecka prowadziły już 3:0, ale w drugiej połowie piłkarze City byli bliscy wyrównania, bo bramki zdobyli Sergio Aguero i Aleksandar Kolarov. Kto wie, być może United nawet by to spotkanie przegrali, gdyby sędzia nie podjął dwóch kontrowersyjnych decyzji. W 12. minucie pokazał czerwoną kartkę Vincentowi Kompany'emu, który czysto wybił wślizgiem piłkę Naniemu, ale arbiter uznał zagranie za zbyt niebezpieczne. A w 83. minucie nie podyktował "jedenastki" dla City, mimo że Phil Jones zagrał piłkę ręką w polu karnym.

Brytyjska prasa obszernie komentuje te wydarzenia, a oprócz tego pisze o powrocie na boisko Paula Scholesa, który zagrał pół godziny, mimo że miał zakończyć karierę, oraz o kibicach United, którzy "zrobili Poznań".

"Wygralibyśmy, gdyby nie kartka"

Lokalny dziennik "Manchester Evening News" skupia się przede wszystkim na kartce dla Kompany'ego i przytacza słowa trenera City Roberto Manciniego, który zapowiada, że klub będzie się odwoływał od kary. - Jestem przekonany, że byśmy wygrali, gdyby nie ta kartka. Ale nie chcę komentować pracy sędziego, bo wolałbym towarzyszyć zespołowi na ławce w kolejnym meczu - mówi włoski szkoleniowiec. Innego zdania jest menedżer "Czerwonych Diabłów" sir Alex Ferguson. - To był atak obiema nogami, Kompany zdecydowanie zasłużył na wyrzucenie z boiska. Widziałem, że już robił takie rzeczy wcześniej. Gdyby trafił Naniego mój zawodnik miałby wielki problem - cytuje szkockiego trenera dziennik. Gazeta przytacza również wpis na twitterze samego zawodnika, który odnosi się do słów Fergusona. "Dziękuję wszystkim za wsparcie. Jestem zaskoczony tym, co powiedział sir Alex Ferguson. Może to jakiś znak..." - urywa tajemniczo zawodnik, który jak tylko możemy się domyślać miał na myśli, że Szkot powinien już zakończyć swoją długoletnią karierę.

Tymczasem "The Sun" analizuje, jakie znaczenie może mieć ten mecz w kontekście walki o tytuł mistrza Anglii. Gazeta cytuje słowa Włocha, który stwierdził, że ta porażka i odpadnięcie z pucharu tylko pomogą City wygrać ligę. Póki co, po 20. kolejkach zespół Manciniego jest na prowadzeniu i ma trzy punkty przewagi nad United. Zdaniem Rooney'a jest zupełnie odwrotnie niż mówi Włoch. - Ten mecz dodał nam pewności siebie. Dostaliśmy pozytywny zastrzyk energii, który bardzo nam pomoże w starciach ligowych - twierdzi jeden z bohaterów spotkania.

"Powrót Paula nas zszokował"

Rooney komentuje również zaskakujący powrót na boisko Scholesa, który w maju ubiegłego roku ogłosił zakończenie kariery. - Szczerze mówiąc, dla wszystkich nas był to spory szok. Nic nie wiedzieliśmy o jego powrocie, zanim nie zobaczyliśmy go w szatni przed meczem. Paul dał nam moc. Każdy wie, jaki to fantastyczny gracz i myślę, że pokazał co potrafi - cytuje Rooneya "The Sun". Dziennik zauważa przy tym, że Scholes popełnił duży błąd przy drugiej bramce dla City, tracąc w prosty sposób piłkę i pisze wprost, że były pomocnik reprezentacji Anglii wrócił tylko dlatego, że "Czerwone Diabły" mają zbyt dużo kontuzji w środku pola.

"Zabawa kibiców w Poznań"

Co ciekawe, w relacji "Daily Mail" jednymi z głównych bohaterów są kibice United, którzy na złość swoim rywalom cieszyli się tak jak fani Lecha Poznań, gdy ten wygrywał z City w poprzedniej edycji Lidze Europejskiej. "Epickie derby i zabawa kibiców w Poznań" - taki tytuł nosi relacja w dzienniku. Chodzi oczywiście o charakterystyczny taniec fanów odwróconych plecami do boiska, który podchwycili kibice City od Poznaniaków. "Teraz fani United zadrwili sobie z rywali urządzając podobną zabawę. Celebrowali każdą bramkę robiąc Poznan. To był cudowny fragment tego spektaklu" - czytamy.