Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Spokój Aleksa Fergusona

Dla City może być to najlepszy sezon w historii, dla United najgorszy od wielu lat. Ale przed niedzielnymi derbami Manchesteru w Pucharze Anglii narzeka tylko trener faworytów. Transmisja o 13.30 w Sportklubie. Relacja na żywo w Sport.pl.
Powodów, by wpaść w panikę, trenerowi Fergusonowi nie brakuje. Jesienią jego Manchester Utd odpadł z Ligi Mistrzów, choć rywalizował ze średniakami. Z Pucharu Ligi wyeliminowało go drugoligowe Crystal Palace. W derbach Manchesteru na własnym stadionie poległ 1:6. Dwa ostatnie mecze przegrał, stracił w nich sześć goli, a media ogłosiły kryzys najlepszej angielskiej drużyny ostatniej dekady.

Szkot twierdzi jednak, że nie dzieje się nic złego. Gdy dziennikarze wyliczyli, że aż ośmiu piłkarzy MU leczy urazy, Ferguson cieszył się, że kontuzjowanych nie przybywa. Gdy brukowce wciskały mu Franka Lamparda (miałby ratować osłabiony środek pola mistrzów Anglii), powiedział, że zimą nie planuje transferów. - Mamy wystarczająco dużo doświadczonych piłkarzy, by pokonać City - ogłosił 70-letni szkoleniowiec.

Jego kolega po fachu lamentuje. Roberto Mancini liczył, że w styczniu kupi trzech piłkarzy, ponieważ jednak klub przyniósł blisko 200 mln funtów straty, właściciele o transferach kazali mu zapomnieć. Pieniędzy w sponsorowanym przez emirackich szejków klubie nie brakuje, problemem są przepisy UEFA. Według finansowego fair play kluby nie mogą wydawać więcej, niż zarabiają. W dodatku Wybrzeże Kości Słoniowej zażądało, by Kolo i Yaya Toure już w sobotę stawili się na zgrupowaniu przed Pucharem Narodów Afryki. Wcześniej ustalono, że dojadą po derbach. - Na niedzielę mam tylko 17 zdrowych zawodników, w tym jednego napastnika (Sergio Agüero) i dwóch środkowych pomocników (James Milner i Nigel de Jong) - mówił Mancini. I straszył, że bez wzmocnień o mistrzostwo będzie trudno. - Nie jesteśmy United czy Chelsea. Na tytuł czekamy od lat, musimy zrobić wszystko, by je zdobyć. Od początku zajmujemy pierwsze miejsce, ale sezon jest długi i trudny - tłumaczy Włoch. Jego drużyna wciąż może osiągnąć sukcesy, na które kibice City czekają od dziesięcioleci. Ekipa Manciniego jest też w półfinale Pucharu Ligi i uchodzi za faworyta Ligi Europejskiej.

Dla United udział w tych ostatnich rozgrywkach jest jak wyrok. Ale Ferguson apeluje o spokój. Refren o upadku imperium Old Trafford słyszał przez 25 lat kilka razy. I zawsze z tarapatów wychodził. Jego drużyna jak żadna inna potrafi wygrywać ważne mecze i wyrywać mistrzostwo na finiszu ligi. Jeśli w maju "Czerwone Diabły" zdobędą 20. tytuł w historii, o dzisiejszym kryzysie nikt nie będzie pamiętał.

Mancini dowodzi drużyną nową, niedoświadczoną w walce o trofea. W szatni wciąż dochodzi do spięć, piłkarze regularnie tłuką się na treningach.

Choć bukmacherzy zatem zdecydowanych faworytów derbów widzą w City, zwycięstwo United sensacją nie będzie. Rywale Fergusona od lat liczą, że Szkot w końcu zacznie przegrywać. I doczekać się nie mogą.

Hity zimowego okienka. Oni zmienią kluby?