Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Roberto Mancini: Jeśli Carlos Tevez przeprosi, może wrócić

- Wszystko zależy od Carlosa. Jeśli przeprosi kolegów z drużyny i mnie, wszystko będzie tak jak było przedtem - powiedział w wywiadzie dla Corriere della Sera menedżer Manchesteru City Roberto Mancini. Argentyński napastnik popadł w niełaskę trenera i kibiców City, gdy odmówił wejścia na boisko w meczu Ligi Mistrzów z Bayernem.
Argentyńczyk za swoje zachowanie został ukarany grzywną w wysokości czterotygodniowej pensji, czyli 800 tys. funtów. On sam twierdzi, że nie zrozumiał trenera i zaprzecza, że nie chciał zagrać. Zagroził również, że pozwie menedżera City, który po całym zamieszaniu odsunął go od składu.

- Wszystko zależy od Carlosa. Jeśli przeprosi kolegów z drużyny i mnie, wszystko będzie tak jak było przedtem. Jeśli tego nie zrobi, to jest to piłkarz, którego cenę każdy zna i prawdopodobnie coś się wydarzy w styczniu - powiedział w rozmowie z "Corierre della Sera" Mancini, sugerując, że napastnik odejdzie z klubu.

- On słucha złych doradców. Nie chciałbym, żeby sprawy potoczyły się w kierunku, w którym się toczą i będę pierwszym, który wybaczy mu jego zachowanie - twierdzi Mancini, który jednocześnie zaprzeczył, że Tevez był oferowany Napoli, jako część transferu, w ramach którego do Manchesteru trafiłby napastnik włoskiego klubu Ezequiel Lavezzi.

Tymczasem doradca Teveza Kia Joorabchian przyznał, że piłkarz z chęcią przeniósłby się do innego angielskiego klubu. - Jego rodzina mieszka w Anglii, więc jest tu szczęśliwy i zadomowiony. Mógłby zostać wypożyczony, ale podejrzewam, że jego pensja mogłaby być dużym problemem dla każdego. Tylko naprawdę wielki klub mógłby mu płacić 200 tys. funtów tygodniowo.



Kto ma szansę na Złotą Piłkę? ?