Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Premier League. Wojciech Szczęsny: Winię siebie

2 : 1
Informacje
Premier League 2011/12 - 7. kolejka
Niedziela 02.10.2011 godzina 17:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Tottenham
1
1
2
Arsenal
0
1
1
Składy i szczegóły
Tottenham
Bramki:
Van der Vaart (40.), Walker (73.)
Kartki:
Van der Vaart, Parker - żółta
Skład:
Friedel - Walker, Kaboul, King, Assou-Ekotto - Van der Vaart (63. Sandro), Parker (90. Corluka), Modric, Bale - Adebayor (85. Livermore), Defoe
Arsenal
Bramki:
Ramsey (51.)
Kartki:
Mertesacker - żółta
Skład:
Szczęsny - Sagna (68. Jenkinson), Mertesacker, Song, Gibbs - Ramsey, Arteta, Coquelin - Walcott (72. Benayoun), Van Persie, Gervinho (77. Arszawin)
- Jestem bardzo rozczarowany z powodu drugiego gola, nie powinienem dać się pokonać strzałem z takiej odległości. Za tę bramkę obwiniam siebie - powiedział bramkarz Arsenalu Wojciech Szczęsny po niedzielnym meczu z Tottenhamem na White Hart Lane, który klub Polaka przegrał 1:2.
Szczęsny zagrał dobry mecz, cztery razy ratował drużynę, ale spóźnił się przy strzale z dystansu Kyle'a Walkera i jego Arsenal przegrał derby północnego Londynu 1:2. Polak przyznaje, że popełnił błąd.

- Jestem bardzo rozczarowany z powodu drugiego gola, nie powinienem dać się pokonać strzałem z takiej odległości. Za tę bramkę obwiniam siebie. Piłka mocno się kręciła, ale ja zareagowałem zbyt późno. Dotknąłem jej, ale zbyt lekko, by wybronić uderzenie. Miałem kilka dobrych interwencji, ale nie dały one zespołowi kompletnie nic, bo przegraliśmy mecz. Więc te obrony nie mają znaczenia - mówi Szczęsny. Polak zdradza, że po spotkaniu trener Arsene Wenger był bardzo rozczarowany.

- Oczywiście, że trener był zły po meczu. Wróciliśmy z White Hart Lane bez punktów. Myślę, że nigdy nie widziałem go tak bardzo rozczarowanego. Wszyscy byli rozczarowani i źli, bo powinniśmy ten mecz co najmniej zremisować, a nawet wygrać.

Bramkarz Arsenalu zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji klubu, ale nie uważa, że północny Londyn ma nowego króla - Tottenham.

- Nie można osądzać tak szybko, wydawać oświadczenia w tym stylu po kilku miesiącach, po słabym początku sezonu czy po jednym meczu. Spurs to wielki klub, pokazali w niedzielę, że potrafią grać w piłkę, ale czy są lepsi od Arsenalu? Nie sądzę.



- Oczywiście, w tej chwili jesteśmy daleko w tabeli, bo przegraliśmy cztery mecze, a Manchester City czy United nie przegrali żadnego. Jesteśmy za nimi, ale sądzę, że każda drużyna w lidze będzie miała kryzys. My mamy słaby początek, ale wierzę, że możemy zacząć grać lepiej po przerwie na mecze reprezentacyjne - tłumaczy Polak, który nie traci wiary w walkę nawet o tytuł.

- Musimy skupić się na wygrywaniu pojedynczych spotkań. Musimy wygrywać mecz za meczem i upewnić się, że trzymamy się razem i poprawiamy naszą grę. Musimy dać sobie szansę na jak najlepszy wynik, walczyć o czołową czwórkę, a nawet o tytuł.

- Mam nadzieję, że osiągniemy wyższy poziom jak najszybciej, bo klub na to zasługuje. Kibice byli w niedzielę fantastyczni i zasługują na więcej, niż zobaczyli. Wierzę, że poprawimy się jak najszybciej. Jesteśmy rozczarowani. Może to dobrze, że teraz jest przerwa na mecze międzynarodowe, bo będziemy mogli o tym zapomnieć, skupić się na grze dla reprezentacji narodowych, a kiedy wrócimy, zagramy lepiej w lidze - kończy Wojciech Szczęsny, który jednak nie przyjedzie na najbliższe mecze kadry. Arsenal poinformował, że bramkarz nabawił się w meczu z Tottenhamem kontuzji.