Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłka nożna. Mecz Anglia - Holandia odwołany

Towarzyski mecz Anglia - Holandia, który miał zostać rozegrany w środę na londyńskim Wembley, nie dojdzie do skutku. W Londynie odwołano także trzy wtorkowe mecze Pucharu Ligi Angielskiej. To efekt zamieszek trwających w stolicy Anglii
- Nie rozumiem, dlaczego ludzie to robią. Niszczyć własne miasto to wstyd. Przestańcie, proszę - pisze na Twitterze snajper reprezentacji Anglii i Manchesteru United, Wayne Rooney.

Piłkarze się wstydzą, ale chuligani nie zamierzają się tym przejmować.

W poniedziałkowy wieczór West Ham United otrzymał pismo, w którym policja poinformowała, że spotkanie "Młotów" z Aldershot trzeba przełożyć, ponieważ funkcjonariusze są potrzebni w innych dzielnicach miasta. "Klub musi spełnić żądanie policji. Jesteśmy w kontakcie z Aldershot i z ligą, wkrótce ustalimy nową datę meczu" - pisze West Ham w specjalnym oświadczeniu. "Rozumiemy, że kibice są rozczarowani, ale na tę decyzję nie mamy wpływu ani my, ani nasi rywale" - dodają przedstawiciele Aldershot.

- Bezpieczeństwo ludzi jest zdecydowanie najważniejsze. Skoro policja stwierdziła, że mecz trzeba przełożyć, to oczywiście podzielamy tę opinię - twierdzi z kolei szef Charltonu Athletic (ten klub miał grać z Reading), Stephen Kavanagh. We wtorek nie odbędzie się także mecz Crystal Palace - Crawley Town.

Skalę londyńskich rozruchów oddaje jednak dopiero odwołanie hitowego starcia Anglii z Holandią. Policja Metropolitalna, która czuwa nad bezpieczeństwem tzw. Wielkiego Londynu, do którego należą też okolice Wembley, uznała, że wobec zamieszek w mieście nie będzie w stanie odpowiednio zabezpieczyć imprezy, na którą sprzedano już 70 tys. biletów.

Londyńskie rozruchy rozpoczęły się od śmierci 29-letniego Marka Duggana, mieszkańca Tottenhamu - jednej z uboższych dzielnic metropolii. Mężczyzna zginął w wyniku wymiany ognia przy próbie aresztowania go. Po tym zdarzeniu w sobotę w dzielnicy plądrowano sklepy, podpalano samochody i walczono z funkcjonariuszami. W niedzielę zamieszki przeniosły się do Enfield, a w poniedziałek niebezpiecznie było także w Stratford, Lewisham i Hackney.

Już w sobotę ruszy nowy sezon Premier League »


Więcej o: