Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Delegat PZPN o zamieszkach w Bydgoszczy: Zawiodły służby porządkowe

- Służby porządkowe nie stanęły na wysokości zadania. Kluby będą odpowiadały za zniszczenia spowodowane przez ludzi, którym sprzedali bilety. Sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny - mówi Mirosław Starczewski, delegat ds. bezpieczeństwa PZPN na finał Pucharu Polski
1 : 1
(4 : 5)
Informacje
Puchar Polski 2010/11 - Finał
Wtorek 03.05.2011 godzina 18:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
1 Dogr
2 Dogr
Karne
Wynik
Lech Poznań
1
0
0
0
4
1
Legia Warszawa
0
1
0
0
5
1
Składy i szczegóły
Lech Poznań
Bramki: Injac (29.)
Kartki: Wilk, Injac, Bosacki, Rudnevs, Djurdjević, Wojtkowiak - żółta
Skład: Kotorowski - Wojtkowiak, Bosacki, Wołąkiewicz, Henriquez - Injac (68. Stilić), Djurdjević - Kriwiec (103. Mikołajczak), Murawski, Wilk (75. Kiełb) - Rudnevs
Legia Warszawa
Bramki: Manu (66.)
Kartki: Rzeźniczak, Vrdoljak, Hubnik, Wawrzyniak - żółta
Skład: Skaba - Wawrzyniak, Choto (76. Cabral), Astiz (46. Komorowski), Rzeźniczak - Borysiuk, Vrdoljak - Rybus (58. Kucharczyk), Radović, Manu - Hubnik
Przed ostatnią "jedenastką", kiedy do piłki podchodził Jakub Wawrzyniak, kibole z Warszawy stali już przy linii bocznej. Po celnym strzale kilkuset z nich, w większości z zasłoniętymi twarzami, wbiegło na boisko i zaczęło rozbierać piłkarzy. Przez dobry kwadrans świętowali i ściskali się z zawodnikami oraz trenerem Maciejem Skorżą. Później ruszyli w kierunku kiboli Lecha. Ci wyłamali bramy oddzielające trybuny od boiska, łamali krzesełka. Zaatakowali też fotoreporterów i operatorów kamer telewizji transmitujących mecz. Wycofali się dopiero, kiedy policja zaczęła strzelać gumowymi kulami, a na płytę wjechała armatka wodna. Nad stadionem bez przerwy krążył policyjny śmigłowiec.


Mirosław Starczewski, delegat ds. bezpieczeństwa PZPN na finał Pucharu Polski:


Służby porządkowe nie stanęły na wysokości zadania. Kontrola przy wejściach dla kibiców Legii była mało dokładna. Przemycono i odpalono ok. 60-70 petard hukowych. To ogromna ilość. Oprócz tego odpalono też kilkanaście rac i świec dymnych. Wniesiono też mnóstwo transparentów, często z hasłami niezwiązanymi z meczem. Służby nie zawiadomiły mnie o tym.

Po strzale z karnego Jakuba Wawrzyniaka legioniści zniszczyli ogrodzenie, przebiegli po elektronicznych reklamach i wpadli na boisko. Jesteśmy w trakcie szacowania strat.

Na sektorze Lecha wyrwano ponad 300 krzesełek, zniszczono cztery płoty i trzy głośniki. Tam kontrola była jednak lepsza. Poznaniacy nie odpalili ani jednej petardy, po meczu zapłonęło ok. 10 rac świetlnych.

Organizatorem meczu był Kujawsko- Pomorski Związek Piłki Nożnej. Kluby będą odpowiadały za zniszczenia spowodowane przez ludzi, którym sprzedali bilety. Sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny. Na stadionie, od zbulwersowanych działaczy słyszałem, że powinien ukarać kluby zakazem wyjazdów kibiców nawet na całą rundę. Zakaz obowiązywałby jednak tylko na meczach Pucharu Polski. Wydział nie może zakazać wyjazdów na mecze ligowe, bo od tego jest Komisja Ligi Ekstraklasy. Ta z kolei nie może nałożyć kary za wydarzenia ze środy, bo nie była organizatorem tego meczu.

Piękne gole, karne - Legia z Pucharem Polski »


Więcej o: