Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zarząd "Gieksy" oświadcza: dwaj piłkarze trafili do szpitala

Klub wydał komunikat w sprawie stanu zdrowia Adriana Napierały i Pawła Olkowskiego.
Zawodnicy katowickiego klubu zasłabli po niedawnym meczu GKS-u z Ruchem Radzionków. Klub długo utrzymywał to w tajemnicy. Głos w sprawie zabrał jednak trener Wojciech Stawowy, który zasugerował, że życie Napierałby było zagrożone. - Po meczu z Ruchem nastąpiła pewna niemiła sytuacja. Nie chciałbym, aby kiedykolwiek się powtórzyła, bo tu chodzi o zdrowie i życie zawodników. Nie chcę tego tematu rozwijać, bo to sprawa osobista - mówił.

W rozmowie z "Gazetą" stwierdził też, że przypadki Napierały i Olkowskiego są całkiem inne, bo ten drugi tylko się zatruł. Potwierdził też to sam piłkarz. Zarząd klubu stwierdza jednak co innego w wydanym w poniedziałek oświadczeniu:

"W związku z pojawiającymi się w mediach rozbieżnymi informacjami o stanie zdrowia Adriana Napierały i Pawła Olkowskiego po meczu 25 kolejki I ligi między GKS-em Katowice a Ruchem Radzionków Zarząd Klubu GKS Katowice informuje, że obaj zawodnicy po w/w spotkaniu poczuli się słabo w wyniku odwodnienia. Klubowy lekarz obu zawodnikom udzielił pomocy. Aby mieć absolutną pewność, że ze stanem zdrowia piłkarzy jest wszystko porządku, zostali oni przetransportowani do szpitala w Katowicach Bogucicach, gdzie podane im zostały płyny z elektrolitami, po czym przeszli badania, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Jeszcze tego samego wieczoru obaj zawodnicy wrócili do domów. Zapewniamy, że wszyscy zawodnicy GKS Katowice są pod bardzo dobrą opieką specjalistów, stan ich zdrowia jest na bieżąco monitorowany i żadnemu z nich nic nie grozi. Wypowiedź trenera Wojciecha Stawowego podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami została błędnie zinterpretowana, przez co można było odnieść wrażenie, że po meczu z Ruchem Radzionków zagrożone było zdrowie, a nawet życie Adriana Napierały. Nic takiego nie miało miejsca. Zarówno Adrian Napierała, jak i Paweł Olkowski cieszą się dobrym zdrowiem i są w 100% gotowi do gry w piłkę nożną w pełnym wymiarze czasowym. Wyjaśniając tę sprawę Zarząd Klubu uznaje temat za zamknięty" - napisali działacze "Gieksy".