Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sędzia naśmiewał się z piłkarza z aparatem słuchowym?

Sędzia Tomasz Wajda podczas meczu Sandecji Nowy Sącz z Wartą Poznań naśmiewał się z noszącego aparat słuchowy Krzysztofa Strugarka - twierdzą piłkarze i trener drużyny z Poznania. "Co się seplenisz? Głuchol!" - miał mówić do 23-letniego piłkarza.
Strugarek problemy ze słuchem ma od urodzenia, ale lekarze nie mieli nic przeciw temu, by trenował piłkę nożną. W meczu pierwszej ligi z Sandecją obrońca miał spytać o coś arbitra. - Nie dosłyszałem odpowiedzi, ale koledzy z drużyny mi powtórzyli - przyznaje Strugarek. - Starałem się o tym nie myśleć, bo we wtorek poprawiałem egzamin maturalny.

Trener gości Marek Czerniawski aż kipiał ze złości po meczu: - To było bulwersujące. Chłopak jest niezwykle spokojny, rzadko dyskutuje z sędziami. Gra z aparatem słuchowym, a arbiter powiedział do niego, by mu nie seplenił.

Według relacji Damiana Seweryna, pomocnika Warty, sędzia Wajda naśmiewał się nie tylko ze Strugarka. - Niemal do każdego miał jakieś "ale". Najczęściej dotyczące wyglądu. To niepojęte, by naśmiewać się z ludzkich ułomności - twierdzi Seweryn.

Sędzia Wajda zaprzecza, by naśmiewał się ze Strugarka i z piłkarzy Warty. - Taka sytuacja nie miała miejsca. Może nie mówiliśmy sobie na pan, ale na pewno nikogo nie obrażałem. Wręcz przeciwnie. To zawodnikom puszczały nerwy. Nie będę cytował tego, co mówili pod moim adresem - zapewnia.

We wtorek po południu Wajda jednak coś sobie przypomniał: - Z arbitrem bocznym odtworzyliśmy sobie tę sytuację. Powiedziałem do piłkarza: "Niech pan odejdzie, bo nie rozumiem, co pan mówi".

Sławomir Stempniewski, szef kolegium sędziów, twierdzi, że jeśli zarzuty piłkarzy się potwierdzą i będą na to świadkowie, sprawa powinna trafić do Wydziału Dyscypliny PZPN. - Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, by sędzia mógł się tak zachować. To niedopuszczalne, bo na boisku powinien być czysty jak żona Cezara - twierdzi. - Zdaję sobie sprawę, że zawodnicy czasem w niezbyt wyszukany sposób zwracają się do sędziego, ale arbiter nie powinien odpłacać pięknym za nadobne.

- Jeżeli to prawda, postępowanie sędziego jest dyskryminujące i wystosuję pismo do PZPN o wyjaśnienie sytuacji i ukaranie arbitra. Sędzia powinien przynajmniej przeprosić piłkarza, bo przypuszczam, jak mógł się poczuć zawodnik - stwierdził Adam Stromidło, prezes Polskiego Związku Głuchych w Krakowie.