Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

I liga. Cichy zakład w meczu Sandecji

W sobotę podopieczni Mariusza Kurasa będą starali się powstrzymać Brazylijczyka Nildo, który zdobył 11 z 16 bramek dla Bogdanki Łęczna. W niedzielę (godz. 14) odbędą się ostatnie derby regionu, w których po raz pierwszy przeciwko byłym kolegom zagra Krzysztof Lipecki.
Nowosądeczanie mają pecha do najskuteczniejszych piłkarzy I ligi. W ostatnich dwóch sezonach przegrywali mecze właśnie przez królów strzelców. Jesienią 2009 roku ponieśli porażkę z Widzewem po trafieniu Marcina Robaka. W rewanżu reprezentant Polski nie zagrał, ale nowosądeczanie i tak stracili sześć bramek. W zeszłym sezonie Charles Nwaogu pokonał Marka Kozioła w obydwu spotkaniach z Flotą Świnoujście. W sierpniu gola strzelił mu Jakub Świerczok. 19-letni napastnik Polonii Bytom jest objawieniem sezonu. Razem z piłkarzem z Łęcznej zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji. - Mogę jednak po cichu założyć się, że w meczu z nami Nildo nie zdobędzie bramki - śmieje się Arkadiusz Aleksander, który ma dziewięć goli i jest trzeci na liście. - Oglądaliśmy rywali na wideo. Całą grę opierają się na Brazylijczyku i na Tomaszu Pesirze.

Od kiedy Sandecja awansowała do I ligi, zawsze była faworytem meczów z Bogdanką. Teraz po raz pierwszy wyżej jest drużyna z Lubelszczyzny (ma cztery punkty więcej). - To nasz atut, bo zagramy bez obciążenia - zaskakuje Aleksander.

Trzy z czterech ostatnich meczów jego drużyny kończyło się wynikiem 1:1. Przed tygodniem zremisowała z Kolejarzem, który jutro zmierzy się z Termalicą Bruk-Bet. Wśród gości powinien zagrać Lipecki. 30-letni pomocnik zimą opuścił Kolejarza. Jest wykładowcą Uniwersytetu Ekonomicznego. Chciał poświęcić się pracy na uczelni i grać w niższej lidze. Przyjął jednak ofertę z Niecieczy. Działacze Kolejarza mieli żal do piłkarza i mówili, że czują się oszukani. - Emocje już opadły. Będziemy przyglądać się jego grze, ale tylko z ciekawości. Chcemy zobaczyć, jak sprawuje się w nowym otoczeniu. Nie spodziewam się, by kibice przyjęli go jakoś szczególnie. Niewykluczone, że zapomnieli już o całej sprawie - przekonuje Bolesław Dywan, prezes klubu ze Stróż.

Wiosną Lipecki nie zagrał w meczu z Kolejarzem. Przeciwko Ruchowi Radzionków dostał siódmą żółtą kartkę i musiał pauzować.

Podyskutuj o rozgrywkach w Małopolsce na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Więcej o: