Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolejarz nie może odczarować swojego boiska

Mecz stróżan z Arką Gdynia zapowiadany był jako pojedynek największej rewelacji ligi z największym rozczarowaniem.
Przed sezonem wszyscy spodziewali się, że drużyna z Pomorza szybko wróci do ekstraklasy. Po dziewięciu kolejkach była jednak dwie pozycje nad strefą spadkową. Siedem miejsc wyżej był Kolejarz, choć uchodził raczej za jednego z kandydatów do spadku.

- Wysoka lokata nie jest dla nas niespodzianką. Mamy wielu zawodników z ekstraklasowym doświadczeniem. Już w trakcie przygotowań widać było, że sezon będzie dla nas lepszy. Musimy tylko jeszcze odczarować swój stadion - mówił Maciej Kowalczyk, napastnik stróżan.

W poprzednim sezonie Kolejarz u siebie zgromadził blisko 70 proc. punktów. Pierwszą wygraną na wyjeździe zanotował dopiero w 25. kolejce. Teraz gorzej radzi sobie w Stróżach. W sześciu spotkaniach u siebie zdobył sześć punktów, w czterech na boiskach rywali 10. Wczoraj zremisował 1:1, choć długo prowadził po uderzeniu z dystansu Marcina Stefanika. Wyrównał osiem minut przed końcem Piotr Kuklis.

Kolejarz Stróże - Arka Gdynia 1:1 (1:0)

Bramki: Stefanik (41.) - Kuklis (82.)

Kolejarz: Lisak - Cichy, Markowski, Szufryn Ż, Walęciak - Gryźlak (62. Basta), Stefanik, Chrapek Ż, Cebula Ż (52. Zawadzki), Wolański - Kowalczyk