Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Mila o bramce z City: Najważniejsza w życiu

PRZEGLĄD PRASY. Sebastian Mila opowiada na łamach ?Przeglądu Sportowego? o golu strzelonym Manchesterowi City w Pucharze UEFA w 2003 roku. - Gdy znajomi przychodzą w odwiedziny, zawsze nadchodzi moment, że wrzucam płytę z tym golem - zdradza piłkarz Śląska Wrocław. Dziś wyczyn Groclinu Grodzisk Wlkp. spróbuje powtórzyć Lech Poznań, który o godzinie 21:05 zmierzy się z City w Lidze Europejskiej. Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl
- To moja najładniejsza i najważniejsza bramka w życiu - mówi piłkarz o golu, który dał wówczas wielkopolskiej drużynie awans do trzeciej rundy Pucharu UEFA. Po remisie 1:1 na City of Manchester Stadium, Groclin zremisował u siebie 0:0 i wyeliminował Anglików.

- Gdy znajomi przychodzą w odwiedziny, zawsze nadchodzi moment, że wrzucam płytę z golem. Wszyscy wiedzą, że jest to chwila nieunikniona, czasami nawet protestują, ale nie mają szans. Oglądamy sobie tę bramkę po raz setny, tysięczny. Zwykle jest już późno, bardzo późno. I wtedy jest dobry klimat na taki seans. To taki gol na do widzenia - zdradza Mila.

Piłkarz zdradza także kulisy tego stałego fragmentu gry: - Z wolnego miał wówczas strzelać Tomek Wieszczycki. Piłka na prawą nogę, to była jego pozycja. Na treningu na dziesięć takich wolnych trafiał siedem. I nagle coś go tknęło i mówi, bym to ja strzelał. Popatrzyłem tylko na bramkarza, jak się ustawia i kropnąłem z lewej na bramkę. Zobaczyć twarz Seamana po tym golu - bezcenne - wspomina pomocnik.

- Cieszyłem się jak dziecko. Pamiętam tylko, że z szatni dzwoniłem do domu i pytałem rodziców, czy oglądali. No, po prostu wielka sprawa - dodaje piłkarz Śląska Wrocław.


Wszystko o meczu z City - w specjalnym serwisie Lecha >